Miesięczne archiwum: Styczeń 2012

Proszek ochroni elementy smartfonów i komputerów

  • Jeden z potencjalnych kandydatów na przyszłego prezydenta Stanów Zjednoczonych postanowił w oryginalny sposób zawalczyć o wyborców. W przypadku zwycięstwa, obiecuje on kontynuowanie badań kosmosu oraz zbudowanie bazy na Księżycu. więcej »

CIP wytwarza się ze zwykłego złomu żelaznego. Miele się go drobno i poddaje działaniu wysokiej temperatury, ciśnienia i tlenku węgla. W ten sposób powstaje pentakarbonylek żelaza – oleista, żółta ciecz. Następnie jest ona podgrzewany, aż znów rozpada się na swoje substraty. Uwalniający się przy tym tlenek węgla można ponownie wykorzystać do syntezy pentakarbonylku żelaza. Żelazo natomiast odkłada się w formie wysoce czystych, mikroskopijnych kulek o dokładnie określonej strukturze i wielkości – proszku żelaza karbonylkowego. Pod tym względem CIP odróżnia się wyraźnie od proszku żelaznego pozyskiwanego innymi metodami takimi jak procesy elektrolityczne lub metoda rozpylania.

– Dzięki naszemu wieloletniemu doświadczeniu w syntezowaniu CIP jesteśmy w stanie dokładnie sterować strukturą cząstek żelaza, a przez to ich właściwościami elektromagnetycznymi, aby stworzyć w ten sposób optymalny materiał, dzięki któremu nawet bardzo małe cewki elektromagnetyczne staną się maksymalnie wydajne. W każdym tablecie znajdują się trzy do czterech takich cewek wysokiego napięcia z rdzeniem z CIP, a w notebooku – nawet do dziesięciu – podkreśla dr Frank Prechtl, Business Manager w BASF.

Procesory pod napięciem

Cewka to elektryczny element konstrukcyjny, składający się z wielokrotnie zawiniętego miedzianego drutu. Prąd płynący przez drut wytwarza pole magnetyczne w cewce i wokół niej. Jeżeli napięcie prądu się zmieni, pole magnetyczne będzie przeciwdziałało tej zmianie – tak zwana indukcja dba o to, aby prąd opuszczający cewkę utrzymał stałe napięcie.

Im mocniejsze jest pole magnetyczne cewki, tym lepiej działa indukcja. Z tego powodu cewki wysokiego napięcia w smartfonach i podobnych urządzeniach mają rdzeń z materiału magnetycznego takiego jak żelazo, które szczególnie wyraźnie wzmacnia pole magnetyczne cewki. Aby uniknąć strat energii, występujących na przykład w przypadku zastosowania przewodzącego prąd rdzenia żelaznego, w rdzeniach z CIP każda, nawet najmniejsza cząstka jest otoczona warstwą izolacyjną. To pozwala uniknąć dodatkowych przepływów prądu, które indukcja w innym przypadku wywołałaby w rdzeniu.

– Kształt cząstek CIP w znacznym stopniu przyczynia się do zredukowania strat energetycznych w rdzeniach cewek – im bardziej kulista jest dana cząstka, tym łatwiej jest ją pokryć warstwą izolacyjną i tym lepiej warstwa ta chroni przed przepływem prądu elektrycznego. W cewkach wysokiego napięcia najczęściej stosujemy w tym celu fosforan żelaza, chociaż materiał pokrywający możemy w każdym przypadku dostosować do indywidualnych wymagań innowacyjnych technologii. Dzięki temu możemy poszukiwać nowych obszarów zastosowań nawet dla tak znanej substancji jak CIP i tworzyć produkty najwyższej jakości specjalnie dla danego zastosowania – wyjaśnia dr Oliver Koch, Product Manager w BASF.

Article source: http://nt.interia.pl/news/proszek-ochroni-elementy-smartfonow-i-komputerow,1753631#utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=RSS

Ceneo, Nokaut, Skąpiec znikają z wyników wyszukiwania

  • Google wyłączna kolejne serwisy lub integruje ich funkcje w innych usługach. Taki los spotka Picnik, Google Sky Map, Needlebase, Google Message Community, Social Graph API i Urchin. więcej »

Obecnie na wysokich pozycjach w wyszukwiarce Google próżno szukać porównywarek cen takich jak Ceneo, Nokaut czy Skąpiec. Cała akcja dotyczy nawet kilkudziesięciu stron takich dużych firm takich jak RTV Euro AGD, Tesco czy serwisów rozrywkowych CDA.pl czy Fotka.pl.

Wszystko rozbija się o bezpośrednie łamanie wyznaczników Google – kupowanie linków do strony w systemach wymiany linków (w skrócie SWL). Linki zdobyte poprzez tego typu systemy sztucznie poprawiają pozycję serwisu w wynikach wyszukiwania. Oficjalne stanowisko Google, dotyczące tego typu metod zdobywania linków i tym samym podnoszenia swojej pozycji w wynikach wyszukiwania, mówi, że jest to metoda niedopuszczalna, a za stosowanie jej strona może nawet zostać wykluczona z wyników wyszukiwania.

– Google jasno opisuje wyznaczniki, jakich powinni przestrzegać pozycjonerzy. Dobry specjalista potrafi metodami całkowicie bezpiecznymi dla strony klienta wypozycjonować dowolne słowa kluczowe. Uciekanie się do SWL i linkowanie nimi w tak oczywisty i nieudolny sposób, jak miało to miejsce w przypadku wielu ukaranych stron, to proszenie się o kłopoty – mówi Filip Krasiński, specjalista SEO w Agencji Semahead Grupy INTERIA.PL.

Do tej pory jednak było tak, że sankcje za tego typu działania zdarzały się sporadycznie, a karane były tylko pojedyncze i mniej znane strony. Tymczasem kilka dni temu na profilu Kaspara Szymańskiego pracującego jako Search Quality Strategist w Google pojawił się wpis zapowiadający szersze działania mające na celu walkę z polskimi stronami korzystającymi z systemów SWL.

„Zespół Google Search Quality zajął się kwestią kupowania linków przez popularne polskie witryny i podjął odpowiednie kroki w tych wypadkach gdzie zaistniała taka potrzeba. Mamy nadzieję, że z czasem więcej klientów SWLi przemyśli swoją strategie zdobywania linków” – napisał na swoim profilu Kaspar Szymański. Jak widać nie były to słowa puszczone na wiatr i od wczoraj obserwujemy eliminowanie z wyników Google bardzo popularnych stron w polskim Internecie.

Czy wyżej opisane mają szansę powrócić na wysokie miejsca w wynikach wyszukiwania? Prawdopodobnie tak, będą jednak musiały całkowicie zrezygnować z podobnych metod zdobywania linków oraz przesłać do Google prośby o zdjęcie filtrów nałożonych na ich strony.

  • Google postanowił nauczać internautów jak dbać o prywatność. W tym celu stworzył stronę z poradami, specjalnymi grafikami i wideo. Inicjatywa wydaje się ciekawa i jest zakrojona na naprawdę szeroką skalę. więcej »

– Klienci zgłaszają się do nas z problemami z filtrami od lat. Dotyczyło to do tej pory tylko promila wszystkich pozycjonowanych stron. Nie od dziś wiadomo, że to dotychczasowa pobłażliwa polityka Google doprowadziła do tego, że firmy z własnego wyboru decydują się na tanie metody takie jak SWL, spamowanie komentarzy czy tworzenie niskiej jakości zaplecza. Osobna kwestia to fakt, że wielu klientów nie ma świadomości, że zatrudnieni przez nich tzw. specjaliści używają metod, które narażają ich strony na sankcje z Google. Niestety – przez nieudolne i źle prowadzone działania branża pozycjonerów ma coraz gorszą renomę – mówi Krzysztof Marzec, główny konsultant SEO w INTERIA.PL, inicjator projektu Etyczny Marketing.

– Cała sytuacja uczy, że warto mocno zastanowić się wybierając firmę pozycjonującą, która będzie odpowiadała za naszą stronę. Z pewnością należy się też zainteresować jakie metody będą wykorzystywane do poprawiania pozycji serwisu i czy na pewno są one zgodne z naszymi życzeniami. Zdecydowanie bardziej opłaca się zainwestować w agencję wykorzystującą bezpieczne metody pozycjonowania, niezagrażające pozycjonowanej stronie i przynoszące długotrwałe efekty – dodaje Filip Krasiński, specjalista SEO w Agencji Semahead Grupy INTERIA.PL.

Article source: http://nt.interia.pl/news/ceneo-nokaut-skapiec-znikaja-z-wynikow-wyszukiwania,1753757#utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=RSS

Megaupload zweryfikuje nasze podejście do chmury obliczeniowej?

Megaupload zostało zamknięte przez FBI oraz Departament Sprawiedliwości USA, a jego właścicieli oskarżono o naruszanie praw autorskich. Likwidacja serwisu doprowadziła jednak do tego, że niektórzy ludzie stracili swoje legalne dane przechowywane w chmurze Megaupload. Niektórzy chcą nawet pozwać rząd USA.

Profesor Albert Zomaya z Uniwersytetu w Sydney mówi, że konsumenci i niektóre firmy dopiero teraz zaczynają korzystać z chmury obliczeniowej, ale technologia ta jest w użyciu od lat osiemdziesiątych, a wiele dużych firm uważa posiadanie własnego serwera za rozwiązanie całkowicie przestarzałe. Zomaya dodaje, że do tego grona zalicza się serwis Facebook, który pracuje w chmurze.

Profesor z Uniwersytetu w Sydney uważa, że zamknięcie Megaupload nie powinno odstraszać od chmury obliczeniowej, ale posłużyć jako lekcja wskazująca na ważność tworzenia kopii zapasowych w większej ilości miejsc. Sprawa przeciwko Megaupload nie jest podstawą do niepokoju o cloud computing, ale powinna zmusić nas do przemyślenia naszego podejścia do przechowywania danych – wyjaśnia Zomaya.

Po raz kolejny pojawiają się kontrowersje wokół chmury obliczeniowej. Czy nasze dane są bezpieczne i tylko my mamy do nich dostęp? Czy ciągle należą do nas? Wiele pytań towarzyszy tej technologi, ale jeśli chcemy korzystać w pełni z tego, co oferuje nowoczesny internet oraz technologia mobilna, to praktycznie nie mamy wyjścia i musimy przynajmniej w pewnym zakresie używać chmury.

Article source: http://www.pcworld.pl/news/379761/Megaupload.zweryfikuje.nasze.podej.cie.do.chmury.obliczeniowej.html

Linux z interfejsem KDE w nowym tablecie

Projekt KDE cały proces wprowadzenia tabletu na rynek przeprowadza samodzielnie. Ich urządzenie trafi do sprzedaży jako Make-Play-Live Spark w cenie 200 euro. Tablet będzie wyposażony w 1 GHz procesor ARM AMLogic, grafikę Mali-400, 512 MB RAM, 4 GB pamięci wbudowanej, miejsce na kartę SD, 7-calowy ekran wielodotykowy oraz łączność Wi-Fi.

Aaron Seigo, deweloper KDE mówi, że najlepszą cechą tabletu będzie jego otwartość, czego nie można powiedzieć o Apple iOS, ani nawet o systemie Google Android. Podobnie jak w przypadku tabletów z Androidem, Spark będzie wyposażony we własny sklep z darmowymi oraz płatnymi aplikacjami. Trwają obecnie prace nad pozyskaniem partnerów dla nowego mobilnego projektu KDE.

Na razie nie wiadomo kiedy i gdzie będzie można nabyć nowy tablet z interfejsem Plasma Active Two. Gdy już się ukaże, to będzie jednak pierwszym urządzeniem tego typu z w pełni otwartą wersją Linuksa. Trudno przypuszczać by miał on zagrozić Androidowi, ale tak jak i biurkowe Linuksy, również ten tablet powinien znaleźć swoich zwolenników.

W ten sposób projekt KDE wyprzedził zespół Cordia Tab oraz firmy ZaReason i Canonical, które również pracują nad tabletami z Linuksem. W przyszłości możemy spodziewać się również urządzeń mobilnych z otwartymi systemami webOS oraz Tizen.

Interfejsowi KDE Plasma Active Two można przyjrzeć się na poniższej prezentacji filmowej.

Article source: http://www.pcworld.pl/news/379795/Linux.z.interfejsem.KDE.w.nowym.tablecie.html

Microsoft Office 15 wchodzi w fazę Technical Preview

Microsoft Office 15 to nazwa kodowa, która prawdopodobnie zostanie zmieniona na Office 2012 lub Office 2013 w zależności od tego, jak szybko ukaże się na rynku. Na razie niewiele wiadomo na temat nowego pakietu biurowego, ale PJ Hough z zespołu nad nim pracującego napisał na blogu, że jest to najambitniejsze przedsięwzięcie nad jakim pracował zespół Office’a.

Hough mówi, że Office 15 pomoże ludziom w szybszej i inteligentniejszej pracy oraz komunikacji. Wraz z nim zaktualizowane zostaną Office 365, Exchange, SharePoint, Lync, Project oraz Visio. Microsoft pracuje nad poprawą jakości swoich usług w chmurze, dla serwerów, urządzeń mobilnych i pecetów.

Podobno Office 15 będzie miał rozszerzenia dla interfejsu Metro w Windows 8, ale Microsoft jeszcze nie skomentował tych doniesień. Nie potwierdził też, czy pakiet biurowy będzie wspierał tablety wyposażone w Windows 8, a korzystające z procesorów ARM. Nie wiadomo również, czy Office 15 ukaże się razem z nowym systemem operacyjnym Microsoftu, który prawdopodobnie pojawi się w październiku 2012 roku.

Wiele wskazuje na to, że nowy pakiet biurowy ukaże się raczej pod koniec 2012 roku. Nie wykluczone jednak, że Microsoft pracuje także nad wersją Office’a dla tabletów z interfejsem Metro, która będzie podobna do tej z Windows Phone. Więcej powinniśmy dowiedzieć się latem, gdy pojawi się publiczna beta pakietu biurowego.

Article source: http://www.pcworld.pl/news/379805/Microsoft.Office.15.wchodzi.w.faze.Technical.Preview.html