Test HTC Desire C

  • One X to najpotężniejszy przedstawiciel nowej serii urządzeń tajwańskiego HTC. Czy ma szanse stać się rynkowym hitem i podbić serca najbardziej wymagających użytkowników? więcej »

Na polskim rynku debiutuje coraz więcej smartfonów kosztujących mniej niż 1000 zł. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt że te urządzenia stanowią alternatywę dla swoich drożnych braci. HTC debiutując z rodziną One nie zapomniała na szczęście o użytkownikach poszukujących tańszych rozwiązań.

Na start

Rozwiązaniem dla takich klientów ma być HTC Desire C, następca Wildfire S. Telefon na pierwszy rzut oka przypomina trochę mniejszą wersję HTC One S. Do dyspozycji otrzymujemy trzy przyciski funkcyjne (poprzedni ekran, ekran główny i bieżące aplikacje). Telefon otrzymał certyfikat Beats Audio, co oznacza że sprawdza się naprawdę dobrze w przypadku słuchania muzyki. Chociaż smartfon nie jest duży (jego wymiary to 107 na 60 na 12 mm, a waga wynosi 98 g) dobrze leży w dłoni i sprawia wrażenie solidnego.

Na pokładzie znajdziemy system Android 4.0 z nakładą HTC Sense 4.0 wykorzystaną w telefonach rodziny One. Zatem mamy tu do czynienia jednym z tańszych smartfonów z Androidem 4.0, a nakładka Sense 4.0 tylko poprawia całość odbioru. Decyzja polegająca na skorzystaniu z nowego Androida oraz HTC Sense była dość odważna, biorąc pod uwagę fakt, że sprzęt ma procesor z taktowaniem zaledwie 600 MHz (Qualcomm Snapdragon). Jak w praktyce sprawuje się takie rozwiązanie?

Chcesz wiedzieć, w co warto zagrać na telefonie? Mamy odpowiedź – sprawdź nasz serwis Gry na Fony

Podstawowe aplikacje (sieci społecznościowe, klient poczty, komunikatory, aparat etc.) oraz mniej rozbudowane strony internetowe działają bez zarzutu. Nie ma się jednak co oszukiwać – czym bardziej wymagająca aplikacja lub strona internetowa, tym większe problemy. Zatem, z jednej strony 600 MHz nie dyskwalifikuje Desire C, z drugiej jednak – trzeba sobie zdać sprawę, że czasami taka prędkość może być zbyt mała. Z pomocą w pewnych momentach z pewnością pomaga 512 MB wbudowanej pamięci RAM.

Multimedia i bateria

Telefon ma 3,5-calowy ekran o rozdzielczości HVGA (320 na 480 pikseli) – ustępuje on oczywiście drożnym modelom, ale w skali urządzeń w zasięgu cenowym Desire C, ekran robi pozytywne wrażenie, szczególnie doskonałe kolory. Aparat mający 5 Mpix został pozbawiony diody flesz, zatem robienie zdjęć bez odpowiedniego oświetlenia mija się z celem. Sama jakość fotografii wykonywana w trakcie dnia jest poprawna, chociaż nie powala z nóg.

Dość pozytywnie zaskoczyła nas także bateria o pojemności 1230 mAh – dzięki dobrze zoptymalizowanemu systemowi i niewielkiemu ekranowi zużycie energii nie przekracza „dopuszczalnych norm” , wytrzymując więcej niż jedną dobę przy normalnym wykorzystaniu jego funkcji i ustawieniach niższej jasności ekranu. Na rynku powinny pojawić się trzy wersje kolorystyczne – czerwona, biała i czarna.

Podsumowanie

W ostatecznym rozliczeniu HTC Desire C to po prostu solidny smartfon za mniej niż 1000 zł – nic więcej i nic mniej. Ale podobnie jak jego poprzednik, także ten model z pewnością zrobi furorę u naszych rodzimych operatorów. Zatem, jeśli będziecie szukać nowego telefonu w ofercie waszej sieci komórkowej lub niedrogiego modelu w sklepie – HTC Desire C wydaje się dobrą propozycją.

PLUSY

– Sense 4.0 i Android 4.0,

– Wykonanie,

– Beats Audio.

MINUSY

– Robi przeciętne zdjęcia,

– Dla niektórych procesor będzie za słaby.

Article source: http://interia.pl.feedsportal.com/c/34004/f/625109/s/20da3bf2/l/0Lnt0Binteria0Bpl0Cnews0Ctest0Ehtc0Edesire0Ec0Enastepca0Ewildfire0Es0H1810A9920Tutm0Isource0FRSS0Gutm0Imedium0FRSS0Gutm0Icampaign0FRSS/story01.htm

Jedna myśl nt. „Test HTC Desire C

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *