Miesięczne archiwum: Wrzesień 2012

Rzeźba Steve’a Jobsa z jego własnych… śmieci

Dzieło (jeśli można je tak nazwać) zostało stworzone przez artystę (jeśli można go tak nazwać) o pseudonimie XVALA i będzie częścią wystawy o nazwie „Think Different” (hasło marketingowe Apple), prezentowanej w Los Angeles Brewery Arts Complex.

– To świetne dzieło – powiedział Cory Allen, właściciel galerii. Z rozmowy, na którą powołuje się serwis Readwriteweb, wynika, że właściciel nie boi się potencjalnego pozwu ze strony Apple. Zresztą, to byłaby wyłącznie darmowa reklama. – Rzeźba symbolizuje wszystkie dobre i złe strony ciągłego pościgu za polepszeniem jakości życia – podsumował „wizję” artysty Allen.

Co ciekawe, nie powstała jedna rzeźba, a cała „kolekcja” (ciekawe, ile śmieci było do tego potrzebne?) – jeden egzemplarz będzie kosztować między 150 a 200 dolarów. Galeria będzie sprzedawać także rzeźby w kolorze czarnym – ma ona upamiętniać „samobójstwa popełnione w fabryce Foxconn”. To właśnie tam produkowane są m.in. iPhone’y.

Steve Jobs zmarł 5 października 2011 roku

ŁK

Article source: http://interia.pl.feedsportal.com/c/34004/f/625109/s/23eca4e7/l/0Lnt0Binteria0Bpl0Cnews0Crzezba0Estevea0Ejobsa0Ez0Ejego0Ewlasnych0Esmieci0H18473230Tutm0Isource0FRSS0Gutm0Imedium0FRSS0Gutm0Icampaign0FRSS/story01.htm

Android Jelly Bean trafia na tablety Asusa

  • Asus Transformer Prime to jedno z najoryginalniejszych urządzeń na rynku. Czy ten nietypowy tablet z dołączaną klawiaturą ma szansę podbić serca konsumentów? Odpowiedź w poniższym tekście. więcej »

Póki co – update dostępny jest tylko i wyłącznie na terytorium Stanów Zjednoczonych, gdzie cały ambaras ma potrwać jeszcze co najmniej przez trzy doby (dotyczy to tylko i wyłącznie modelu TF201, aktualizacja Infinity jeszcze nie ruszyła). Na razie nie wiadomo kiedy uaktualnienie dotrze do Europy, ale skoro już w ogóle się pojawiło – trudno przypuszczać, by miała być to kwestia więcej niż kilku, może kilkunastu dni.

Co ważne, ze względu na utratę wsparcia dla technologii Adobe Flash, update nie będzie obowiązkowy. Jego wdrożenie ma być ponoć w pełni zależne od właściciela danego egzemplarza urządzenia.

Article source: http://interia.pl.feedsportal.com/c/34004/f/625109/s/23eca4e5/l/0Lnt0Binteria0Bpl0Cnews0Candroid0Ejelly0Ebean0Etrafia0Ena0Etablety0Easusa0H18472870Tutm0Isource0FRSS0Gutm0Imedium0FRSS0Gutm0Icampaign0FRSS/story01.htm

Amerykanie tworzą paliwo z wody morskiej

  • 28 października 1943 r. USS Eldridge dosłownie rozpłynął się w powietrzu. Ponownie pojawił się po kilku godzinach, z uszkodzonym kadłubem i zdeformowaną załogą. Co tak naprawdę stało się podczas Eksperymentu Filadelfia? więcej »

Na taki pomysł wpadli naukowcy z US Naval Research Laboratory (NRL), którzy od dłuższego czasu pracują nad alternatywnymi technologiami umożliwiającą uzyskanie pełnowartościowego paliwa do silników odrzutowych. Badacze mają nadzieję stworzyć urządzenie, które uprości proces produkcji i umożliwi jego opracowanie w całości na pokładzie okrętów wojennych.

Dwutlenek węgla i wodór są kluczowymi składnikami niemal każdego paliwa do samolotów odrzutowych. Dlatego woda morska z 3-procentową zawartością dwutlenku węgla, bardzo dobrze nadaje się do tego procesu. Opiera się on na znanej syntezie Fischera-Tropscha (jeden ze sposobów tworzenia paliw płynnych), choć naukowcom z NRL udało się podnieść wydajność reakcji aż do 60 proc.

Otrzymane w ten sposób paliwa w pierwszej kolejności trafiłyby do zbiorników samolotów, ale wkrótce napędzałyby również same okręty. Wiązałoby się to oczywiście z modyfikacjami pływających już jednostek i instalacją nowych silników, ale gra zdecydowanie jest warta świeczki. Zasięg statków zasilanych wodą morską byłby nieograniczony, bowiem produkcja paliw odbywałaby się z dala od lądu.

Jeżeli badaczom NRL faktycznie uda się opracować technologię umożliwiającą uzyskanie paliwa z wody morskiej, to możemy spodziewać się ogromnego kryzysu koncernów naftowych. Warto dodać, że co roku silniki należących do marynarki USA okrętów pochłaniają aż 2,3 miliarda litrów oleju napędowego.

Article source: http://interia.pl.feedsportal.com/c/34004/f/625109/s/23eca4e3/l/0Lnt0Binteria0Bpl0Cnews0Camerykanie0Etworza0Epaliwo0Ez0Ewody0Emorskiej0H18473470Tutm0Isource0FRSS0Gutm0Imedium0FRSS0Gutm0Icampaign0FRSS/story01.htm

Telewizja wciąż ma się dobrze, choć oglądamy ją inaczej

  • Boeing uodparnia swoje najważniejsze maszyny na urządzenia elektroniczne pasażerów. Możliwe stanie się także prowadzenie rozmów i korzystanie z sieci. A najważniejsze zmiany mogą pojawić się już w 2013 roku. więcej »

Wraz z rozwojem internetu oraz pojawieniem się na rynku wysokiej klasy urządzeń mobilnych, zmieniają się nawyki użytkowników. Jednak wbrew przewidywaniom, wzrost znaczenia internetu nie odbywa się kosztem telewizji. Wprost przeciwnie, mobilny internet pozwala na oglądanie telewizji w dowolnym miejscu i o dowolnej porze. Dlatego właśnie, choć telewizję oglądamy inaczej, to wcale nie rzadziej niż do tej pory.

Do odbioru telewizji coraz częściej służą nam laptopy, tablety i smartfony. 67 proc. konsumentów ogląda ściągnięte lub streamowane programy telewizyjne przy użyciu sprzętów mobilnych. Badanie Ericsson ConsumerLab pokazuje jednak, że tradycyjna telewizja nie odchodzi do lamusa. Z badania przeprowadzonego wśród 13 tysięcy respondentów w 13 krajach wynika, że przynajmniej jeden telewizor jest na wyposażeniu 97 proc. gospodarstw domowych. Przy czym w przypadku 74 proc. rodzin jest to telewizor z płaskim ekranem.

Dodatkowo, badania pokazują, że konsumenci nie ograniczają wydatków na tradycyjną telewizję. Z subskrypcji w 2011 roku zrezygnowało jedynie 7 proc. konsumentów, podczas gdy 22 proc. zwiększyło wydatki. Podstawową motywacją do posiadania abonamentu TV jest możliwość oglądania wydarzeń transmitowanych na żywo w wysokiej jakości.

Oglądanie telewizji było zwyczajowo aktywnością wykonywaną w grupach. Potwierdzają to badania, które wskazują, że 70 proc. respondentów przynajmniej raz w tygodniu rozmawia z innymi osobami w pokoju, podczas oglądania TV. Niemal tyle samo osób je przed telewizorem. Najpopularniejszą czynnością towarzyszącą oglądaniu TV stało się surfowanie w internecie, dotyczy to ponad 80 proc. osób (63 proc. korzysta z mediów społecznościowych).

Istotną motywacją do oglądania telewizji jest możliwość zapoznania się z tematami, które wciąż stanowią podstawę codziennych rozmów – powiedziała Katarzyna Pąk, dyrektor działu komunikacji marketingowej w firmie Ericsson. – Obecnie produkty telewizji są dyskutowane nie tylko podczas rozmów face-to-face, ale również w mediach społecznościowych i na forach internetowych.

Article source: http://interia.pl.feedsportal.com/c/34004/f/625109/s/23eca4e2/l/0Lnt0Binteria0Bpl0Cnews0Ctelewizja0Ewciaz0Ema0Esie0Edobrze0Echoc0Eogladamy0Eja0Einaczej0H18473740Tutm0Isource0FRSS0Gutm0Imedium0FRSS0Gutm0Icampaign0FRSS/story01.htm

LG Optimus Vu 2: konkurent Galaxy Note 2 ze starym Androidem

Optimus Vu 2 należy do stosunkowo nowej kategorii urządzeń zapoczątkowanych przez Samsunga Galaxy Note, który stanowi połączenie smartfona z tabletem. Specyfikacja sprzętu LG przedstawia się następująco:

– 5-calowy ekran o rozdzielczości 768 x 1024 pikseli i proporcjach 4:3
– dwurdzeniowy procesor Qualcomm S4 MSM8960 1,5 GHz
– 2 GB pamięci RAM
– slot kart microSD
– aparat 8 MP + przednia kamerka 1,3 MP
– moduł NFC
– port IRDA (w połączeniu z aplikacją QRemote smartfon może służyć jako pilot)
– WiFi
LTE
– akumulator 2150 mAh

Optimus Vu 2 może być obsługiwany rysikiem Rubberdium Pen 2.0. Możemy również dokupić niewielkie urządzenie o nazwie One Key, które w razie potrzeby pomoże nam znaleźć smartfon, gdy go gdzieś zapodziejemy.

Niestety firma LG nie popisała się jeżeli chodzi o system operacyjny (zobacz przy okazji, jak wygląda fragmentacja Androida). Zastosowała bowiem Androida 4.0 Ice Cream Sandwich. Najprawdopodobniej z czasem będzie go można zaktualizować do Jelly Bean, lecz obecnie nie wiadomo, kiedy dokładnie się tego spodziewać.

Optimus Vu 2 trafi w pierwszej kolejności na rodzimy koreański rynek w cenie 864 dolarów. Konsumenci będą mogli wybierać pomiędzy trzema kolorami obudowy: czarnym, białym i różowym.

Article source: http://pcworld.feedsportal.com/c/34536/f/632104/s/23f250fa/l/0L0Spcworld0Bpl0Cnews0C3857620CLG0BOptimus0BVu0B20Bkonkurent0BGalaxy0BNote0B20Bze0Bstarym0BAndroidem0Bhtml/story01.htm