Amerykanie tworzą paliwo z wody morskiej

  • 28 października 1943 r. USS Eldridge dosłownie rozpłynął się w powietrzu. Ponownie pojawił się po kilku godzinach, z uszkodzonym kadłubem i zdeformowaną załogą. Co tak naprawdę stało się podczas Eksperymentu Filadelfia? więcej »

Na taki pomysł wpadli naukowcy z US Naval Research Laboratory (NRL), którzy od dłuższego czasu pracują nad alternatywnymi technologiami umożliwiającą uzyskanie pełnowartościowego paliwa do silników odrzutowych. Badacze mają nadzieję stworzyć urządzenie, które uprości proces produkcji i umożliwi jego opracowanie w całości na pokładzie okrętów wojennych.

Dwutlenek węgla i wodór są kluczowymi składnikami niemal każdego paliwa do samolotów odrzutowych. Dlatego woda morska z 3-procentową zawartością dwutlenku węgla, bardzo dobrze nadaje się do tego procesu. Opiera się on na znanej syntezie Fischera-Tropscha (jeden ze sposobów tworzenia paliw płynnych), choć naukowcom z NRL udało się podnieść wydajność reakcji aż do 60 proc.

Otrzymane w ten sposób paliwa w pierwszej kolejności trafiłyby do zbiorników samolotów, ale wkrótce napędzałyby również same okręty. Wiązałoby się to oczywiście z modyfikacjami pływających już jednostek i instalacją nowych silników, ale gra zdecydowanie jest warta świeczki. Zasięg statków zasilanych wodą morską byłby nieograniczony, bowiem produkcja paliw odbywałaby się z dala od lądu.

Jeżeli badaczom NRL faktycznie uda się opracować technologię umożliwiającą uzyskanie paliwa z wody morskiej, to możemy spodziewać się ogromnego kryzysu koncernów naftowych. Warto dodać, że co roku silniki należących do marynarki USA okrętów pochłaniają aż 2,3 miliarda litrów oleju napędowego.

Article source: http://interia.pl.feedsportal.com/c/34004/f/625109/s/23eca4e3/l/0Lnt0Binteria0Bpl0Cnews0Camerykanie0Etworza0Epaliwo0Ez0Ewody0Emorskiej0H18473470Tutm0Isource0FRSS0Gutm0Imedium0FRSS0Gutm0Icampaign0FRSS/story01.htm

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *