Dostań się szybciej na cmentarz dzięki aplikacjom mobilnym

Przewrotny tytuł tego tekstu to nie przypadek. Zanim przejdziemy do listy narzędzi, które faktycznie mogą ułatwić podróżowanie w okresie świątecznym, trzeba przypomnieć również o tym, że wykorzystywanie telefonów w niektórych sytuacjach stwarza olbrzymie zagrożenie.

Popularne i niebezpieczne

Smartfony są obecnie tak popularne, jak jeszcze nigdy wcześniej, co z kolei sprawia, że na drodze musimy się mierzyć z dodatkowymi niebezpieczeństwami. Uwagę kierowców mogą teraz rozpraszać nie tylko krótkie wiadomości tekstowe, ale również aplikacje wymagające ciągłej obserwacji.

Łatwo przewidzieć, co może się stać, gdy zamiast uważnie przyglądać się zaśnieżonej i śliskiej drodze, skupimy się na obsłudze smartfona. Stłuczka to najbardziej w takim przypadku optymistyczna wersja wydarzeń. Ze swoich urządzeń warto korzystać więc mądrze, gdy rzeczywiście są do tego dobre warunki.

Zostaliście ostrzeżeni, a więc możemy już przejść do krótkiego przeglądu narzędzi, które pozwolą uniknąć korków i szybciej poruszać się autem w czasie świąt:

Mapy Google

Tej aplikacji nie trzeba z pewnością nikomu przedstawiać. Prawdopodobnie zainstalowana jest na zdecydowanej większości smartfonów z Androidem, jednak nie każdy zdaje sobie sprawę z ogromnej liczby funkcji, jakie oferuje ten pakiet.

Jednym z zastosowań, które bez wątpienia może się przydać w najbliższym czasie, jest możliwość wskazywania prędkości, z jaką poruszają się auta na różnych ulicach. Dobrze wiedzieć, że dane tego typu są odświeżane co kilkanaście minut, a więc jakość trasy można zbadać jeszcze przed tym, gdy wybierzemy się w podróż.

Aby skorzystać z funkcji monitorowania ruchu ulicznego, należy w narzędziu mobilnym kliknąć na napis „Warstwy”, a następnie odszukać ikonkę „Ruch”. W miejscu dróg na nasze aktualnie wyświetlone mapy nałożone zostaną dodatkowe nitki z kolorami. Im bardziej zielona, tym sprawniej przebiega ruch w danym miejscu. Jeśli na planowanej trasie przeważa kolor czerwony, rozważyć powinniśmy wybranie mniej uczęszczanych ulic. 

Tryb wyświetlający aktualne korki możemy włączyć również w webowej wersji Map Google. W prawym górnym rogu wystarczy odszukać rozwijane menu, z którego aktywować można dodatkowe warstwy. W tym przypadku całość nie nazywa się już jednak „Ruch”, a po prostu „Korki”.

Czytaj także: Mapy iOS 6 – porażka Apple w memach, demotach, grafikach…

Korkosfera

Każdy, kto korzystał z map, jakie Apple zaserwowało użytkownikom najnowszej wersji iOS, z pewnością nawet nie zamierza szukać alternatyw dla Google Maps. W praktyce mamy jednak do dyspozycji również interesującą aplikację Korkosfera, która pomoże także w zdobyciu innego rodzaju informacji.

Narzędzie Korkosfera dostępne jest dla użytkowników smartfonów, ale skorzystać możemy z niego również z poziomu przeglądarki internetowej. Poza danymi na temat zakorkowanych ulic, znajdziemy tam również informacje dotyczące ważnych punktów użyteczności publicznej, radarów czy robót drogowych. W skrócie, szybko dowiemy się, jakich miejsc na drodze lepiej unikać i gdzie będziemy musieli po prostu zdjąć nogę z gazu.

Niestety na tym kończą się zastosowania Korkosfery, a jeśli ktoś korzysta już z domyślnej aplikacji mapowej od firmy Google, praktycznie nie ma sensu instalować dodatkowego programu. 

Sieć niezbędna

Na koniec trzeba jeszcze wspomnieć o tym, co dla części użytkowników będzie oczywiste. Bez aktywnego połączenia z siecią możemy zapomnieć o tym, by na bieżąco monitorować korki w okolicy. Jeśli w smartfonie nie posiadamy wykupionego mobilnego pakietu danych, zawsze można przyjrzeć się trasie jeszcze w domu, z poziomu wygodniejszej przeglądarki na standardowym pececie.

Czytaj także: Apple skończyła z mapami Google, bo chciała nawigacji turn-by-turn?

Article source: http://di.com.pl/news/46849,1,0,Dostan_sie_szybciej_na_cmentarz_dzieki_aplikacjom_mobilnym.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *