Miesięczne archiwum: Październik 2012

Zobacz Nexusa 10 i jego mniejszych braci

Tydzień temu Dziennik Internautów odnotował, że na początku tego tego tygodnia różne produkty zaczną walczyć ze sobą o uwagę obserwatorów rynku. Microsoft jest świeżo po premierze Windowsa 8, a wczoraj pokazał nowy system Windows Phone 8. Firma Apple ledwo co pokazała iPada mini, a teraz wydaje się to tylko tłem dla nowości od Google.

Wczoraj firma Google zaprezentowała przede wszystkim nowe tablety z systemem Android 4.2 Jelly Bean. Do znanego już 7-calowego Nexusa 7 doszedł mały Nexus 4 oraz duży, 10-calowy Nexus 10, którego można uznać za nowego, bezpośredniego konkurenta „dużego” iPada. Ostatecznie więc rodzina Nexusów obejmuje tablety w trzech rozmiarach.

Nexus 4

Nexus 4 to smartfon przygotowany we współpracy z LG. Jego wyświetlacz ma właściwie przekątną 4,7 cali. Urządzenie posiada szybki czterordzeniowy procesor oraz – co ciekawe – zestaw do bezprzewodowego ładowania baterii. Wystarczy położyć urządzenie na powierzchni ładującej, nie trzeba wpinać żadnych kabli.

To urządzenie w wersjach 8 GB i 16 GB będzie dostępne od 13 listopada w cenie od 299 USD w sklepie Google Play, bez umowy z operatorem, początkowo w USA, Wielkiej Brytanii, Australii, Francji, Niemczech, Hiszpanii i Kanadzie. Urządzenie pojawi się też w ofercie operatora T-Mobile.

Zdjęcie poniżej przedstawia Nexusa 4 w czasie ładowania.

Co nowego w Androidzie?

Oczywiście najbardziej widoczne nowości związane są nie ze sprzętem, ale z najnowszym Androidem 4.2. System ten umożliwia m.in. robienie zdjęć „sferycznych”, czyli uwieczniających wszystko wokół nas (podobnie jak zdjęcia dostępne w Street View).

Jest też ulepszona klawiatura z „pisaniem gestami”, czyli użytkownik jeździ po ekranie palcem od litery do litery, unosząc rękę dopiero po zakończeniu pisania danego słowa. System wspiera też wielu użytkowników i umożliwia bezprzewodowe udostępnianie obrazu na telewizorze. Są też inne usprawnienia dotyczące m.in. powiadomień i Google Now.

Nexus 7

Znany już 7-calowy tablet od Google będzie dostępny także ze wsparciem dla HSPA+, w wersji 32 GB. Będzie dostępny w cenie 299 USD w Google Play dla użytkowników z USA, Wielkiej Brytanii, Australii, Francji, Niemiec, Hiszpanii i Kanady.

Nexus 10

To zdecydowanie najważniejszy z nowych tabletów Google, który został opracowany przez Samsunga. Jego wyświetlacz o przekątnej 10,055 cala dysponuje rozdzielczością 2560×1600 pikseli. Urządzenie jest wyposażone w procesor dwurdzeniowy 1,7 Ghz i 2 GB RAM.

Bateria Nexusa 10 ma gwarantować do 9 godzin odtwarzania wideo. Opcje łączności to Wi-Fi, Bluetooth i NFC. Google szczególnie zachwala jednak wsparcie dla wielu użytkowników w Androidzie 4.2, co może czynić nowy tablet wspólnym urządzeniem np. dla całej rodziny.

Urządzenie będzie dostępne w Google Play od 13 listopada w wersji 16 i 32 GB za odpowiednio 399 oraz 499 dolarów, dla użytkowników z Australii, Francji, Niemiec, Hiszpanii, Kanady i Japonii. Wersja 32 GB pojawi się też w sklepach Walmart w USA.

iPad ma nowego konkurenta

Trudno uniknąć porównań Nexusa 10 do iPada. Urządzenie od Google ma generalnie mocniejszy sprzęt, więcej gniazd (micro USB, HDMI), waży nieco mniej i może się wydawać tańsze, ale z drugiej strony nie ma łączności komórkowej. Można też spierać się o zalety systemów operacyjnych, zatem ostatecznie można powiedzieć, że są to dwa produkty tej samej klasy i każdy wybierze to, co lubi. 

Google ogłosiła także nowości dotyczące sklepu Google Play. Zawarła nowe umowy z dostawcami treści i poinformowała o możliwości kupowania filmów w kolejnych krajach – Kanadzie, Francji, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii oraz Australii.   

Poniżej film od Google promujący nowe urządzenia:

Zobacz: iPad mini – przegląd memów, demotów, grafik

Article source: http://di.com.pl/news/46833,1,0,Zobacz_Nexusa_10_i_jego_mniejszych_braci_-_wideo.html

Gmail wreszcie wziął przykład z Facebooka… i utrudnił niektórym życie

Wyszukiwarkowy gigant zaprezentował nowy układ okna tworzenia wiadomości. Cóż, chciałoby się powiedzieć: wreszcie!

Skopiowanie Facebooka trwało długo

Rozwój serwisów społecznościowych bez wątpienia sprawił, że internauci coraz mniej przywiązują się do konkretnych adresów e-mail. Zamiast tego chcą po prostu wpisać w odpowiednie pole imię i nazwisko odbiorcy – podobnie, jak to rozwiązano w przypadku Facebooka.

Witryna Zuckerberga była zresztą od dawna chwalona za prostotę, z jaką użytkownicy mogą się tam wymieniać informacjami. Dzięki świetnej integracji z telefonami, Facebook Messenger może obsługiwać nie tylko czat i dłuższe wiadomości, ale nawet SMS-y. Nowości w konkurencyjnych usługach były tylko kwestią czasu.

Wszystko w okienku

Google znacznie uprościło swój edytor tworzenia nowego e-maila, a także przeniosło go do osobnego okienka. Umożliwia to przygotowanie kilku wiadomości jednocześnie, jak również ciągłe monitorowanie listy nadchodzących listów elektronicznych.

Warto przy tym zauważyć, że choć edytor został uproszczony, Gmail nie stracił żadnej z lubianych przez użytkowników funkcji. Teraz niektóre opcje zostały po prostu głębiej ukryte, co jednak może prowadzić do pewnych problemów…

Gdzie jest to wszystko?

Z wykorzystaniem webowego interfejsu Gmaila wysłałem już dziesiątki tysięcy e-maili. Nie ma co ukrywać, że każde majstrowanie w tym, co już działa całkiem nieźle, zawsze wiąże się z niemałym ryzykiem. Tym razem Google jednak nie zawiodło, a zdecydowana większość reakcji internautów na nowości, jest jak najbardziej pozytywna.

Pewne problemy mogą mieć jednak użytkownicy korzystający z rozwiązań, które teraz głęboko ukryto. Jeśli do Gmaila masz podłączonych kilka adresów e-mail, wybranie ich z listy będzie teraz wymagało znacznie większej liczby kliknięć. Podobnie może być w przypadku internautów, którzy często formatują tekst w swoich e-mailach. 

Obecnie przejście na nowe okienko tworzenia wiadomości nie jest jednak obowiązkowe i nawet po aktywacji nowości, można do niego łatwo powrócić. Być może Google przygotuje kilka jego wariantów, podobnie jak w przypadku interfejsu, który dostosowuje się do rozdzielczości ekranu.

Czytaj także: Gmail ostrzeże przed możliwym włamaniem

Article source: http://di.com.pl/news/46845,1,0,Gmail_wreszcie_wzial_przyklad_z_Facebooka_i_utrudnil_niektorym_zycie.html

3 tys. zamówień na tunery DVB-T na Poczcie Polskiej

  • W „Dzienniku Gazecie Prawnej” pojawił się artykuł o zalewających nasz rynek tunerach DVB-T, które nie są zgodne z ustalonymi dla Polski wymogami technicznymi. Na co należy uważać? więcej »

Wystarczy wypełnić druk zamówienia, który następnie zostawia się w placówce pocztowej lub oddaje listonoszowi. Obecnie do wyboru są dwa urządzenia: Manta i Opticum w cenie 115 zł z wysyłką.

Klienci mogą składać zamówienia także poprzez wysłanie bezpłatnego SMS o treści DEKODER pod numer 8037. W każdym przypadku przesyłka zostanie dostarczona do drzwi klienta przez Pocztę Polską.

Klient zapłaci za przesyłkę z tunerem dopiero w momencie odebrania urządzenia, ponieważ tunery będą wysyłane przesyłką pobraniową.

Article source: http://interia.pl.feedsportal.com/c/34004/f/625109/s/250cc7e7/l/0Lnt0Binteria0Bpl0Cnews0C30Etys0Ezamowien0Ena0Etunery0Edvb0Et0Ena0Epoczcie0Epolskiej0H18578410Tutm0Isource0FRSS0Gutm0Imedium0FRSS0Gutm0Icampaign0FRSS/story01.htm

Gwiazdy-wyrzutki źródłem nadprogramowego światła we wszechświecie

  • Choć systemy binarne nie są dla nich niczym nowym, to cztery gigantyczne gwiazdy obiegające wspólny środek ciężkości w czasie mniejszym niż cztery godziny, mogą robić wrażenie. Teoretycznie rzecz biorąc, jest to w ogóle niemożliwe. więcej »

Astronomowie od dawna zastanawiają się jak to jest możliwe, że na nocnym niebie jest więcej światła niż gwiazd, które je generują. W wielkich gromadach galaktyk badacze są w stanie odnotować rozbieżności w ilości światła sięgające nawet 20 proc.

Zagadkę te pomaga rozwikłać działający w podczerwieni Teleskop Spitzera, który na cel wziął gwiazdy znajdujące się w gwiazdozbiorze Wolarza, 10 miliardów lat świetlnych od Ziemi. Na wykonanych fotografiach wycięto światło pochodzące z części galaktyk, ale mimo tego, pozostało bardzo dużo takiego, którego pochodzenia nie da się ustalić.

Naukowcy przypuszczają, że to tajemnicze światło rodzi się w gwiazdach ukrytych w aureolach ciemnej materii wokół masywnych galaktyk. Taka hipoteza zgadzałaby się z teoretycznymi obliczeniami astronomów.

Mimo że gwiazd nie widać, obserwatorzy odległych zakątków wszechświata, stale odnotowują ich grawitacyjny wpływ na galaktyki. Szacuje się, że średnio 1 gwiazda na tysiąc jest wyrzucana poza galaktykę przez oddziaływania grawitacyjne powstające w wyniku procesu łączenia się galaktyk. To właśnie te wyrzucone z galaktyk gwiazdy mają dawać światło, którego źródła nie można było do tej pory ustalić.

Article source: http://interia.pl.feedsportal.com/c/34004/f/625109/s/250cc7e5/l/0Lnt0Binteria0Bpl0Cnews0Cgwiazdy0Ewyrzutki0Ezrodlem0Enadprogramowego0Eswiatla0Ewe0H185770A90Tutm0Isource0FRSS0Gutm0Imedium0FRSS0Gutm0Icampaign0FRSS/story01.htm

Samsung: laptopy z Windows 8

W laptopach z serii 5 (pięć modeli plus hybrydowy Smart PC z odłączaną klawiaturą) zainstalowano procesory Intel Core i5 oraz i7, od 4 do 8 GB RAM-u DDR3 1600 MHz, dyski twarde o pojemności do 1 TB i układy graficzne nVidia z pamięcią 2 GB. Nie licząc Smart PC (11,6 cala), laptopy mają ekrany o przekątnej od 13,3 do 17,3 cala. Jeden model –  Ultra T (540U3C) – ma 13,3-calowy ekran dotykowy.
 
Notebooki z serii 3 (6 modeli) są oferowane w rozmiarach od 14 do 17,3 cali. Są wśród nich urządzenia z procesorami i7 i 8 GB RAM-u  1600 MHz.

W laptopach dostępne są globalne aplikacje Samsunga – m.in. S Player oraz aplikacje na polski rynek (TVN Player, Onet.tv, Tuba.FM). Z pomocą programu Samsung AllShare Play można bezprzewodowo zsynchronizować komputer z innymi urządzeniami Samsunga i np. przesyłać filmy.

Sugerowane ceny detaliczne serii 3 – od 1799 do 2499 zł, seria 5 – od 2899 do 3499 zł.

Article source: http://www.crn.pl/news/sprzet/notebooki-i-netbooki/2012/10/samsung-laptopy-z-windows-8