Miesięczne archiwum: Listopad 2012

Asus: 15,6-calowy Zenbook

W nowym Zenbooku zainstalowano procesor Intel Core i7-3612QM, do 12 GB RAM-u, napędy SSD o pojemności 256 GB (2 x 128 GB) i kartę graficzną nVidia GeForce GT 650M z 2 GB pamięci. Rozdzielczość ekranu IPS wynosi 1920 x 1080 pikseli. UX51 VZ ma trzy porty USB 3.0, HDMI, złącze mini-VGA, czytnik kart pamięci i złącze audio. Klawiatura jest podświetlana, z oddzielnym blokiem numerycznym. Laptop mieści system audio BangOlufsen ICEPower. Na wyposażeniu znalazła się także 8-komorowa bateria litowo-polimerowa o pojemności 70 Wh.

Ceny detaliczne UX51 VZ zaczynają się od 7499 zł. Gwarancja: 2 lata.

Article source: http://www.crn.pl/news/sprzet/notebooki-i-netbooki/2012/11/asus-15-6-calowy-zenbook

Della pokochają użytkownicy Linuksa. Nowy ultrabook z Ubuntu jest genialny!

Ubuntu można zainstalować praktycznie na każdym nowszym laptopie, jednak nie zawsze system będzie dobrze wspierał wszystkie podzespoły, jakie posiadamy w naszej maszynie. Zwykle producenci marginalizują Linuksa, jednak właśnie na tym tle Dell wyróżnia się coraz bardziej pozytywnie.

Ultrabook od Della jest bardzo lekki i wygląda elegencko. Fot. Dell

Laptopy dopasowane do Ubuntu

W ramach projektu „Sputnik„, koncern przygotował bardzo wydajnego ultrabooka na bazie modelu XPS-13. Sprzęt nazwany Dell XPS 13 Developer Edition, przeznaczony jest przede wszystkim dla deweloperów. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by wykorzystywać tę wydajną maszynę również w inny sposób.

Co znajdziemy pod maską XPS 13? Procesor i5 (lub i7) Ivy Bridge od Intela, a także 8 GB pamięci RAM. Komputer wyposażono również w dysk SATA III SSD o pojemności 265 GB, który zagwarantuje bardzo szybki dostęp do plików. Rozdzielczość ekranu komputera to 1366×768 pikseli, jednak najbardziej odstraszać może cena, która na początku wynosić ma aż 1549 dolarów, a więc niemal 5 tysięcy złotych.

Liczy się system

Popularność projektu pokazała już teraz, że Dell prawdopodobnie nie będzie miał problemów z odnalezieniem nabywców nowego ultrabooka. Sprzęt działa pod kontrolą Ubuntu w wersji 12.04 LTS, która choć nie jest najnowszą, posiada wydłużony „okres życia”, w trakcie którego producent udostępnia m.in. poprawki związane z kluczowymi elementami systemu i bezpieczeństwem.

Istotny jest w tym przypadku również fakt, że Dell współpracował z Canonical, które rozwija Ubuntu, by upewnić się, iż sprzęt będzie świetnie dopasowany do Linuksa. Gdy kupujemy laptopa z Windowsem, gdzie sami chcemy zainstalować Ubuntu, zdarza się niestety, że nie wszystko idzie po naszej myśli.

Dell przygotował również specjalne repozytorium, które dodane w źródłach oprogramowania Linuksa, umożliwi posiadaczom ultrabooka automatyczne instalowanie poprawek, które uczynią działanie sprzętu jeszcze płynniejszym. Amerykański koncern dba dodatkowo, by wszystkie stworzone przez producentów podzespołów linuksowe sterowniki, dostępne były za darmo także dla posiadaczy innych komputerów przenośnych. Czy są jeszcze jacyś użytkownicy Linuksa, którzy nie lubią Della?

Z takim wsparciem producentów sprzętu, Linux rzeczywiście zmiażdży Windowsa 8 na rynku gier?

Article source: http://di.com.pl/news/47068,1,0,Della_pokochaja_uzytkownicy_Linuksa_Nowy_ultrabook_z_Ubuntu_jest_genialny.html

BlackBerry ciągle się liczy bo… młodzież tego używa

Kiedyś BlackBerry kojarzyło się z zaawansowanymi zabawkami biznesmenów i polityków. Dziś kojarzy się to z upadającą marką. Firma RIM po prostu nie potrafi znaleźć dla tych urządzeń miejsca na rynku smartfonów, tonie i chwyta się brzytwy, proponując udostępnienie systemu BlackBerry na innych urządzeniach. Mimo to biznes powoli odchodzi od BlackBerry.

Tymczasem po urządzenia od RIM sięga młodzież, o czym dowiadujemy się z badań Orange Exposure 2012 przeprowadzonych oczywiście przez operatora Orange. Badania te odpowiadają na wiele pytań dotyczących konsumpcji „mobilnych mediów”, ale wnioski dotyczące BlackBerry są szczególnie zaskakujące.

BlackBerry w kieszeniach nastolatków

Badania Orange przeprowadzono w UK, Francji, Hiszpanii i Polsce. Okazało się, że Hiszpanii urządzenia BlackBerry są niezwykle popularne, a w grupie wiekowej 11-17 lat aż 64% użytkowników smartfonów ma te urządzenia. W UK blisko połowa nastolatków korzystających ze smartfonów również ma BlackBerry.

We Francji odsetek nastoletnich użytkowników smartfonów korzystających z BlackBerry wynosi tylko 14%. Nadal jednak jest to o wiele więcej niż ogólny udział BlackBerry w rynku, który według szacunków firmy IDC spadł do 4,3%.

To wszystko udowadnia, że poniższy zabawny obrazek nie pokazuje prawdy, choć pokazuje pewien utarty stereotyp. Przyjęło się utożsamianie użytkowników BlackBerry ze starymi biznesmenami, a w rzeczywistości jest inaczej.

Na iPhone’a trzeba zarobić

Orange zauważa, że w związku z powyższym podejście marketingowców do poszczególnych platform mobilnych jest niewłaściwe. Chcąc dotrzeć do młodych powinniśmy wykorzystywać treści dla BlackBerry. Również RIM reklamując swoje smartfony powinien zwracać się do młodych. Być może BlackBerry nie są tak „trendy-dżezi” jak urządzenia Apple, ale są tańsze i jakby nie patrzeć są smartfonami. Młodzieży to wystarczy. 

Odwrotna sytuacja dotyczy urządzeń iPhone. Są one utożsamiane z ludźmi młodymi i są wykorzystywane by dotrzeć do młodych. Trzeba jednak dysponować pieniędzmi aby to urządzenie posiadać i z tego powodu raczej nie mają go nastolatkowie.

Orange potwierdza natomiast to, co potwierdzają inne badania rynku mobilnego – prawdziwym jego królem jest Android.

Article source: http://di.com.pl/news/47070,1,0,BlackBerry_ciagle_sie_liczy_bo_mlodziez_tego_uzywa.html

Całkowita zmiana płci jest możliwa

Inżynieria biomedyczna i manipulacje genetyczne to tematy, które chyba nigdy nie przestaną budzić kontrowersji. Wiele wskazuje na to, że potężne organizacje, za naszymi plecami, coraz częściej wykorzystują materiał biologiczny do swoich eksperymentów. Czy mamy się czego obawiać? czytaj więcej

Genetyczna determinacja płci od dawna jest tematem badań naukowców. Niemieccy uczeni tylko potwierdzili, że za wyodrębnienie konkretnych cech fenotypowych związanych z płcią może odpowiadać obecność konkretnego genu. U żab, ryb i wielu roślin to pojedyncze geny autosomalne determinują płeć, ale u organizmów bardziej złożonych nie jest to takie proste.

Najnowsze wyniki badań pokazują, że za sprawą delecji genu Gadd45g można dokonać całkowitego odwrócenia płci. Eksperyment przeprowadzony na samcach myszy doprowadził do zmiany zewnętrznych i wewnętrznych narządów płciowych, które wyglądały jak elementy żeńskiego układu rozrodczego. Niemcom udało się odkryć nowy mechanizm, który działa na wczesnym etapie rozwoju. Wyniki badań opublikowano w ostatnim numerze „Developmental Cell”.

„Byliśmy zdziwieni, że w hodowli mamy jedynie samice, póki nie okazało się, że u niektórych zwierząt występuje chromosom Y” – powiedział Christof Niehrs, szef projektu.

Dalsze badania wykazały, że Gadd45g jest genem regulatorowym SRY (Sex-determining Region Y), który odgrywa nadrzędną rolę w determinacji męskiego rozwoju płciowego. Mutacje w genie SRY mogą powodować zespół objawów czystej dysgenezji gonad (niepełnego wykształcenia narządów płciowych) z kariotypem XY, znanej jako zespół Swyera.

Aby męskie narządy płciowe rozwinęły się w prawidłowy sposób, wysoki poziom ekspresji genu SRY musi mieć miejsce jedynie w wąskim okienku czasowym, tak by móc rozpocząć kaskadę dalszych reakcji. Zespół Niehrsa ujawnił, że mechanizm działania Gadd45g pod wieloma względami przypomina wzorzec ekspresji genu SRY. Warto jednak odnotować, że gen Gadd45g jest aktywny już przed włączeniem SRY, co sugeruje pełnienie przez niego nadrzędnych funkcji.

Według naukowców z Moguncji, Gadd45g – aktywując kaskadę sygnałową kinaza białkowa p38 – czynnik transkrypcyjny Gata4 – prowadzi do włączenia genu SRY, który bezpośrednio odpowiada za prawidłowe wykształcenie gonad.

Wszystko wskazuje więc na to, że jesteśmy coraz bliżej takiego momentu w historii ludzkości, w którym za pomocą pojedynczych genów będzie możliwe sterowanie płcią.

„Wolisz syna czy córkę?” – wkrótce to pytanie nabierze zapewne zupełnie nowego znaczenia…

Article source: http://interia.pl.feedsportal.com/c/34004/f/625109/s/2618f493/l/0Lnt0Binteria0Bpl0Ctechnauka0Cnews0Ecalkowita0Ezmiana0Eplci0Ejest0Emozliwa0HnId0H717783/story01.htm

Kondensat kolorowego szkła

Najnowsze odkrycie Wielkiego Zderzacza Hadronów uderza w jedną z podstaw fizyki cząstek elementarnych – teorii supersymetrii. czytaj więcej

Najnowsze dane z Wielkiego Zderzacza Hadronów (LHC), wskazują, że do tej pory opisywany jedynie teoretycznie typ materii, może powstawać w akceleratorze pod Genewą. Kondensat kolorowego szkła to materia, która może istnieć w jądrach atomów poruszających się z prędkością bliską prędkości światła. Z punktu widzenia obserwatora, jądro tak szybko poruszającego się atomu wydaje się ściśnięte. W efekcie, cząstki znajdujące się w jego wnętrzu tworzą coś na kształt ściany i w takiej postaci osiągają podobną prędkość.

Równie problematyczna, co obserwacja wspomnianego rodzaju materii, jest jej nazwa. Pojęcie „kondensat kolorowego szkła” może być nieco mylące. „Kolor” odnosi się tu do typu ładunku niesionego przez kwarki i gluony (cząstki elementarne), a „szkło” oznacza, że podobnie jak krzemionka, materia jest równie nieuporządkowana – w krótkim przedziale czasu zachowuje się jak ciało stałe, a w innym jak ciecz.

Fizycy zakładają, że kondensat kolorowego szkła jest powszechną w przyrodzie formą materii. Przy jej pomocy można opisać wszystkie wysokoenergetyczne cząstki tworzące silne oddziaływania. Istnienie kondensatu kolorowego szkła i zbadanie jego właściwości może rozwiązać wiele problemów dotyczących choćby powstawania cząstek podczas zderzeń wysokoenergetycznych.

W trakcie zderzeń w akceleratorze powstają setki nowych cząstek, które oddalają się od punktu kontaktu niemal z prędkością światła. Detektor Compact Muon Solenoid (CMS) wykrył w próbce aż 2 miliony zderzeń, a także fakt, że niektóre pary cząstek zmierzają w skorelowanych kierunkach. To zjawisko zainspirowało zespół naukowców z MIT do dalszych badań. W ich trakcie odkryto kondensat kolorowego szkła.

Uczeni już w styczniu planują rozpoczęcie następnej fazy eksperymentów, więc można spodziewać się innych zaskakujących odkryć.

Article source: http://interia.pl.feedsportal.com/c/34004/f/625109/s/2618f492/l/0Lnt0Binteria0Bpl0Ctechnauka0Cnews0Ekondensat0Ekolorowego0Eszkla0Enowy0Etyp0Ematerii0HnId0H717816/story01.htm