Google wykosiło szwedzkie słowo "ogooglebar". Lepszej reklamy chyba nie mogło mu zrobić…

W potocznym języku szwedzkim pojawiło się w pewnym momencie słowo „ogooglebar” oznaczające coś, czego nie można znaleźć w Google. Tamtejsza Rada Języka postanowiła w końcu wpisać je oficjalnie na listę potocznych wyrazów. Jakież było jej ogromne zdziwienie, gdy spotkało się to z ostrym sprzeciwem ze strony internetowego giganta.

Dlaczego? Dlatego, że „Google” to zastrzeżony znak towarowy. Ponadto amerykańskiej firmie bardzo nie pasowała sama definicja nowego słowa: przecież nie ma na świecie rzeczy, której by nie można było znaleźć w jego wyszukiwarce.

Zobacz również:

Apple już na 8 miejscu w rankingu najpopularniejszych witryn. Pomogli użytkownicy mobilni
Mapy Google z Kwaterą Główną Gestapo w Warszawie. To bardzo niefortunna wpadka…

Koniec końców Rada ugięła się i słowo „ogooglebar” zniknęło z listy. Przewodnicząca Rady nie kryła jednak swojego zniesmaczenia zachowaniem Google’a.

Co to oznacza? Ano to, że wbrew intencjom Google sporne słowo z pewnością będzie od teraz znacznie częściej wykorzystywane przez Szwedów.

______________

Co sądzicie o całej tej sytuacji? Moim zdaniem było to dosyć żenujące przedstawienie ze strony Google.

Article source: http://pcworld.feedsportal.com/c/34536/f/632104/s/2a1c61ba/l/0L0Spcworld0Bpl0Cnews0C3892670CGoogle0Bwykosilo0Bszwedzkie0Bslowo0Bogooglebar0BLepszej0Breklamy0Bchyba0Bnie0Bmoglo0Bmu0Bzrobic0Bhtml/story01.htm

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *