Robotyczny wąż ułatwi akcje ratownicze? Wpełznie niemal wszędzie

Naukowcy z laboratorium biorobotyki w Carnegie Mellon University postanowili stworzyć robota, który nie chodzi i nie jeździ, ale pełza niczym wąż. Jego obudowa składa się z ruchomych przegubów. Na jednym końcu tego węża znajduje się kamera i oświetlenie, a z drugiego końca wychodzi elastyczny kabel, który służy do komunikacji z robotem.

Robot nie tylko pełza, ale może też pływać, wspinać się jak waż oraz zawisać na gałęziach lub elementach konstrukcyjnych. Zdaniem naukowców roboty tego typu mogłyby być szczególnie przydane w czasie katastrof i klęsk żywiołowych, służąc do poszukiwania ofiar, i utrzymywania z nimi kontaktu za pomocą mikrofonu i głośnika, które mogą być zamontowane w robocie.

Opracowano nawet specjalne szelki pozwalające na przenoszenie robota pod brzuchem psa i podrzucenie go na miejsce, do którego ludzie nie mogliby się dostać. Sam wąż może potem przemieszczać się w bardzo wąskich przejściach, rurach itd.

Robot był testowany w TEEX Disaster City, obiekcie przeznaczonym do trenowania służb ratunkowych. Uwieczniono to na filmie zamieszczonym poniżej.

Robot naśladujący węża jest godny opisania ze względu na swoją oryginalność. Twórcy robotów zazwyczaj mają ambicję stworzenia czegoś podobnego do ludzi. Dobrym tego przykładem jest robot czytający nuty, robot balansujący jak człowiek, albo robot przypominający człowieka jak żaden inny.

Tymczasem szukanie inspiracji w budowie zwierząt może dawać przełomowe rezultaty. Naukowcy z MIT już wcześniej doszli do wniosku, że jeśli robot ma biegać, powinien naśladować strusia.

Article source: http://di.com.pl/news/48092,1,Robotyczny_waz_ulatwi_akcje_ratownicze_Wpelznie_niemal_wszedzie-Marcin_Maj.html

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *