Miesięczne archiwum: Lipiec 2014

Jest komunikator BitTorrenta odporny na szpiegowanie. To Bleep!

Już w październiku ubiegłego roku firma BitTorrnet Inc. zapowiedziała wypuszczenie komunikatora, który będzie odporny na szpiegowanie i wycieki. Wówczas produkt ten określano jako BitTorrent Chat. Komunikator miał działać bez centralnego serwera do ustanawiania rozmów. Jest tworzony na bazie technologii BitTorrent Sync.

Wczoraj firma BitTorrent Inc. poinformowała, że komunikator będzie udostępniony testerom jako wersja pre-alfa, działająca na Windowsie. O zaproszenia do testów można się starać, odwiedzając stronę BitTorrent Labs.

BitTorrent Bleep

Przy okazji ujawniono, że komunikator będzie nosił nazwę BitTorrent Bleep ponieważ dla dostawcy tego komunikatora wiadomości przez niego przesyłane będą tylko nic nie znaczącymi „blipnięciami”.

Pokazano też zrzut ekranowy.

Bez serwera? W jaki sposób?

BitTorrent zapewnia, że Bleep umożliwia ustanawianie rozmów absolutnie bez centralnego serwera. Jak to możliwe? Do tego komunikatora użytkownik nie loguje się w ścisłym sensie. W ogóle nie ma loginów i nazw użytkowników. Są tylko klucze publiczne. Każdy może udostępnić swój klucz innej osobie.

Jeśli ktoś chce nawiązać połączenie, pyta najbliższego sąsiada o to, czy ten wie o dostępności danej osoby. Potem pytanie trafia do sąsiadów sąsiadów, ich sąsiadów itd. Ktoś wreszcie będzie znał adres poszukiwanej osoby. To najprostsze wyjaśnienie, ale jeśli kogoś interesują szczegóły techniczne, może zajrzeć na „inżynieryjny” blog BitTorrenta i dowiedzieć się więcej. 

BitTorrent Inc. liczy na to, że nowy komunikator przyjmie się wśród dziennikarzy, w zastosowaniach biznesowych, może nawet w dyplomacji. Na obecnym etapie jest tylko wersja dla Windowsa 7/8. To pre-alfa, więc może mieć różne błędy. Testerzy będą mogli zaprosić znajomych i będą mogli importować kontakty Google. Wiadomości tekstowe i głosowe można przesyłać tylko, gdy rozmówcy są online.

Więcej o BitTorrencie w DI

Article source: http://di.com.pl/news/50343,1,Jest_komunikator_BitTorrenta_odporny_na_szpiegowanie_To_Bleep-Marcin_Maj.html

Automatyczne samochody wyjadą na drogi w UK

Za ojczyznę automatycznych samochodów można chyba uznać Stany Zjednoczone, gdzie od dawna myśli się o prawnym uregulowaniu korzystania z takich aut. Kalifornia, Nevada i Floryda zgodziły się już na prowadzenie testów. Ponadto Nissan testował zautomatyzowane auta w Japonii, a szwedzkie miasto Göteborg chce pozwolić firmie Volvo na takie testy.

W tej sytuacji Wielka Brytania nie chce czekać. Brytyjski minister biznesu Vince Cable ogłosił, że już w styczniu przyszłego roku automatyczne samochody będą mogły wyjechać na drogi publiczne w UK.

Jak podaje BBC, miasta zainteresowane udziałem w testach mogą zgłaszać swoje kandydatury do października. Testy mogą trwać od 18 do 36 miesięcy. Oczywiście dodatkowo politycy muszą przejrzeć zasady ruchu drogowego i zdecydować, jak dostosować je do aut kierowanych przez automat (zob. UK to allow driverless cars on public roads in January).

Nie chcą zostać w tyle

Wielu osobom automatyczne samochody kojarzą się z technologiami Google. Trzeba jednak mieć na uwadze, że takie pojazdy opracowywane są równolegle w wielu miejscach na świecie. Tworzone są rozwiązania o różnym poziomie autonomiczności, np. mała firma Cruise rozwija technologię do montowania w „zwykłych” autach, która dodaje do nich funkcję prostego autopilota. 

Brytyjczycy chcą pozwolić na testy automatycznych aut, aby ułatwić rozwój technologii powstałych w UK. Uniwersytet Oksfordzki jest jedną z instytucji, która interesuje się robotycznymi autami. Z tego, co mówił Vince Cable, wynika, że Brytyjczycy myślą nie tylko o automatycznym przyśpieszaniu, hamowaniu i sterowaniu. Są też projekty bardziej ambitne przewidujące wykorzystanie technologii satelitarnych w celu komunikowania się aut między sobą.

Możemy się chyba spodziewać, że w przyszłości technologie autonomicznych pojazdów będą uzupełnione o tzw. komunikację V2V. Rozwiązania V2V były już testowane w USA, choć nie wykorzystywały satelitów i nie były połączone z autonomią pojazdów.

Nadzieje i obawy

Właściwie nikt już nie wątpi, że autonomiczne auta to przyszłość. Wątpliwości dotyczą raczej tego, w jakim stopniu pojazdy powinny być samodzielne. Czy można całkowicie rezygnować z umieszczania kierownicy w samochodzie? Jak rozwiązać kwestię odpowiedzialności za wypadki? Co się stanie, jeśli państwa stracą przychody z mandatów?

Pojawiają się nawet obawy o to, że automatyczne samochody będą śmiercionośną bronią.

Article source: http://di.com.pl/news/50344,1,Automatyczne_samochody_wyjada_na_drogi_w_UK-Marcin_Maj.html

My Lockbox

Ochrona prywatności to rzecz, o którą warto zadbać. Do ochrony wybranego folderu w domu czy też pracy może posłużyć wiele aplikacji, a My Lockbox wyróżnia dziecinnie prosta obsługa.

<!– –>

Ten program sprawia, że wybrany przez użytkownika folder staje się „niewidzialny”. Po wyborze znika on z eksploratora Windows, nie będzie również widoczny w menadżerach plików oraz np. podczas wyboru miejsca zapisywania plików czy otwierania ich. My Lockbox służy ukryciu jednego tylko folderu, co może wydawać się mało atrakcyjne, jednak należy wziąć pod uwagę, że w tym folderze może znaleźć się dowolna liczba innych, tak więc za pomocą aplikacji da się ochronić gigabajty danych przez niepożądanym wzrokiem.

Gdy użytkownik chce mieć dostęp do ukrytego folderu, klika na ikonkę programu. Wówczas ukazuje się ekran, na którym należy wpisać hasło do ukrytej lokacji i gotowe. Zaawansowane opcje My Lockbox pozwalają na dodatkowe akcje, np. automatyczne ukrywanie folderu po upływie określonego czasu czy dźwiękowy sygnał przy otwarciu aplikacji. Najnowszą wersję programu można pobrać z naszej strony – TUTAJ.

Zobacz również:


Article source: http://www.pcworld.pl/news/398030/My.Lockbox.tak.ukrywamy.foldery.html

Polacy, którzy złamali kod Enigmy, docenieni prestiżową nagrodą. Szkoda, że po tylu latach…

Enigma to niemiecka przenośna, elektromechaniczna maszyna szyfrująca, która szeroko wykorzystywana była przez Niemców przed i podczas II wojny światowej. Złamanie jej kodu, do którego doszło po raz pierwszy w 1932 roku, miało istotny wpływ na skrócenie wojny, a tym samym oszczędzenie życia milionom ludzi.

Maszyna szyfrująca Enigma

Polacy wiedzą (a przynajmniej mam nadzieję, że od teraz będą wiedzieli), że za złamaniem kodu Enigmy stoją nasi matematycy, Marian Rejewski, Jerzy Różycki i Henryk Zygalski. Niestety przez dekady po wojnie to Brytyjczycy, którym nie dość chyba było oddania nas w ręce Stalinowi i haniebnego potraktowania naszych wspaniałych pilotów broniących Wielką Brytanię, przypisywali sobie tę zasługę. Na szczęście prawdy nie dało się zakłamywać wiecznie.

Zobacz również:

„Brytyjczycy byli samolubni. Chcieli zatrzymać dla siebie całą chwałę z osiągnięcia, jakim było rozszyfrowanie Enigmy i skrócenie wojny. Prawdą jest, że próbowali złamać kody, ale nie byli w stanie tego zrobić. Francuzom też się nie udało. Dopiero Polacy rozwiązali problem i zrekonstruowali Enigmę. Brytyjczycy przejęli tę maszynę i znacznie udoskonalili system, ale to Polacy dokonali przełomu” – napisał m.in. w książce „Enigma: Jak Polacy złamali nazistowskie szyfry” amerykański historyk i ekspert w dziedzinie historii kryptologii, profesor David Khan.

Pod naciskiem opinii publicznej Wielka Brytania w końcu postanowiła ujawnić prawdę. Najpierw tak nie do końca (w 2004 roku podczas obchodów 60. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego wicepremier Wielkiej Brytanii John Prescott wspomniał jedynie o „ogromnym wkładzie polskich naukowców w zwycięstwo sił alianckich”), natomiast nieco później otwarcie poprzez wydanie przygotowanego przez Brytyjsko-Polską Komisję Historyczną raportu „Współpraca wywiadów Polski i Wielkiej Brytanii podczas II wojny światowej”.

Polacy w końcu docenieni

Jak się właśnie dowiadujemy, polscy matematycy w końcu zostali też docenieni prestiżową nagrodą. The Institute of Electrical and Electronics Engineers (IEEE), czyli największe na świecie stowarzyszenie zawodowe techników, inżynierów i naukowców z obszaru elektryki i elektroniki, przyznało im bowiem wyróżnienia „Milestone” (kamień milowy).

Polscy matematycy, którzy złamali kod Enigmy: Marian Rejewski, Jerzy Różycki i Henryk Zygalski

W miłym dla naszych uszu komunikacie przygotowanym przez IEEE czytamy:

„Polscy matematycy: Marian Rejewski, Jerzy Różycki i Henryk Zygalski z krajowego Biura Szyfrów złamali kody maszyny szyfrującej Enigma. Pracując razem z inżynierami fabryki AVA w Warszawie zbudowali bombę – pierwszą maszynę deszyfrująca kody Enigmy. Ich osiągnięcia były podstawą do dalszych prac Brytyjczyków nad deszyfracją, które w okresie późniejszym z pomocą Amerykanów, przyczyniły się do zakończenia II-giej wojny światowej”

„To prestiżowe wyróżnienie ostatecznie niweczy kolportowaną przez blisko 70 lat fałszywą informację przypisującą zasługi związane ze złamaniem kodów Enigmy tylko Brytyjczykom i Amerykanom”

Nagroda wręczana jest wyłącznie za epokowe odkrycia przyczyniające się do rozwoju ludzkości. Nasi rodacy znajdą się w znakomitym gronie wybitnych postaci, wśród których są takie nazwiska jak Thomas Alva Edison, Nikola Tesla, czy Aleksander Bell.

Warto też dodać, że urodzony 100 lat temu ojciec współczesnych komputerów, Alan Turing (więcej przeczytacie o nim w artykule „Alan Turing – ojciec współczesnych komputerów”), również korzystał z dokonań naszych wspaniałych matematyków. Podczas II Wojny Światowej zajmował się bowiem systemami do łamania niemieckich szyfrów wykorzystując dostarczone przez nich dane dotyczące maszyny Enigma.

My też możemy upamiętnić Mariana Rejewskiego, Jerzego Różyckiego i Henryka Zygalskiego

Na koniec jeszcze jednak ważna informacja: osoby chcące upamiętnić to wydarzenia zachęcam do odwiedzenia Instytutu Matematycznego PAN w Warszawie, przed którym 5 sierpnia o godz. 12 odbędzie się uroczystość nadania polskim matematykom odznaczenia „Milestone” i odsłonięcie tablicy pamiątkowej.

Article source: http://www.pcworld.pl/news/398032/Polacy.ktorzy.zlamali.kod.Enigmy.docenieni.prestizow.nagrod.Szkoda.ze.po.tylu.latach.html