Miesięczne archiwum: Sierpień 2014

Bioshock trafił na iOS, ale tylko dla posiadaczy najnowszych urządzeń Apple

Bioshock to popularna seria gier z gatunku FPS wydawanych na komputery osobiste i konsole. Pierwsza część z cyklu doczekała się właśnie wykonanej przez 2K Games konwersji na urządzenia mobilne z systemem iOS. Niestety, tytuł jest dość drogi, a gra uruchomi się tylko na kilku najnowszych urządzeniach.

<!– –>

Pierwsza część serii gier Bioshock została pierwotnie wydana w 2007 roku na komputery osobiste oraz konsole poprzedniej generacji. Teraz ten tytuł w praktycznie niezmienionej formie trafia na smartfony i tablety. Studio 2K Games zajęło się konwersją gry, w którą można teraz grać z wykorzystaniem ekranu dotykowego oraz dedykowanego do systemu iOS kontrolera.

Bioshock w wersji na iOS nie różni się praktycznie od oryginału. Poczyniono tylko pewne zmiany ze względu na ekran dotykowy oraz, niestety, obniżono nieco szczegółowość tekstur. Związane było z ograniczeniami Apple co do maksymalnej wielkości gier w App Store. Tytuł nie może być ważyć więcej niż 2 GB. Na szczęście nie odbiło się to widocznie w negatywny sposób na jakości grafiki.

Zobacz również:

Grę Bioshock w wersji na iOS można pobrać ze sklepu App Store. Tytuł przeznaczony jest tylko na najnowsze urządzenia mobilne Apple ze względu na spore wymagania. Uruchomić grę będą mogli posiadacze iPada czwartej generacji, iPada Air i iPada Mini 2 oraz telefonów iPhone 5, iPhone 5c i iPhone 5s. Niestety, osoby zainteresowane tym tytułem muszą przygotować się na spory wydatek. Twórcy gry wycenili ją na równowartość około 50 złotych. To nadal nieco mniej, niż cena gry na platformie Steam.


Article source: http://www.pcworld.pl/news/398455/Bioshock.trafil.na.iOS.ale.tylko.dla.posiadaczy.najnowszych.urz.dzen.Apple.html

Facebook pokazuje swoje centra danych

Sieć społecznościowa, która posiada ponad 1,3 miliarda użytkowników, musi mieć naprawdę wielkie zaplecze – zarówno sprzętowe, jak i powierzchniowe. Facebook ma się czym pochwalić. I przy okazji podaje kilka ciekawostek.

<!– –>

W ciągu ostatnich trzech lat firma wydała ponad 1,2 miliarda dolarów na centra danych, oprogramowanie i sprzęt. Główne centrum znajduje się w Prineville, stan Oregon. Jako ciekawostka podawana jest łączna długość wszystkich kabli, które używane są w tym miejscu – wynosi ona dokładnie 1529,5 km. Budynek powstał od fundamentów specjalnie pod potrzeby Facebooka, zaś na jego konstrukcję zużyto 1560 ton stali – czyli tyle, ile potrzeba na wyprodukowania 900 przeciętnych samochodów osobowych. Drugie centrum danych znajduje się w Altoona, stan Iowa. Zajmuje wraz z kampusem powierzchnię 82 hektarów, czyli 17 więcej niż Disneyland. Tu jako ciekawostkę przedstawiono fakt, że w największym budynku kampusu można by pomieścić 6,4 miliarda piłeczek do ping-ponga. Przy budowie centra danych Altoona zatrudnionych było 460 osób, które łącznie przepracowały 435 tys. roboczogodzin.

Altoona

Inny kampus Facebooka mieści się w Forest City w Karolinie Północnej. Tu wszystko zbudowano w zgodzie z Open Compute Project (OCP), co pozwoliło na zaoszczędzenie 1,2 miliarda dolarów na infrastrukturze. Jednym z rozwiązań było użycie ciepła rozgrzanych serwerów do ogrzewania pomieszczeń biurowych, zaś same serwery chłodzi się tylko i wyłącznie naturalnym powietrzem, co pozwala znacznie zaoszczędzić na kosztach wiatraków i innych urządzeń tego typu. Kolejne centrum mieści się w szwedzkim Luleå. Zbudowane zostało z prefabrykatów, a wnętrza urządzono we współpracy z Ikeą, która zadbała o to, aby każdy element był maksymalnie ekologiczny.

Zobacz również:

O potrzebie tak wielu dużych centrów danych świadczy nie tylko liczba aktywnych użytkowników Facebooka, ale również generowany przez nich ruch. Dziennie odnotowuje się 6 miliardów „lajków”, a w ciągu dekady od założenia na portalu opublikowano ponad 400 miliardów zdjęć i przesłano ponad 7,8 biliona wiadomości prywatnych. Centra danych mając więc co robić.


Article source: http://www.pcworld.pl/news/398484/Facebook.pokazuje.swoje.centra.danych.html

Google usuwa z Play aplikację blokującą śledzenie użytkownika

„Disconnect Mobile” to nazwa aplikacji na Androida i iOS, której główna funkcja to blokowanie dostępu do danych użytkownika przez inne aplikacje. Dlaczego Google usunęło ją z Play?

<!– –>

Oficjalny powód to złamanie przepisów dotyczących umieszczania w wirtualnym sklepie aplikacji, jednak twórcy Disconnect twierdzą, że nic takiego nie miało miejsca. Aplikacja blokowała pozyskiwanie informacji o użytkowniku przez inne aplikacje, a także niektóre reklamy. W jej kompetencji było także blokowanie witryn mogących dokonywać ataków na system użytkownika. W ciągu krótkiego pobytu w Google Play pobrano ją ponad 5 tysięcy razy. Teraz dostępna jest w wersji dla urządzeń łączących się z siecią bezprzewodowo – „Disconnect Secure Wireless”.

To nie pierwszy raz, kiedy Google usuwa z Play aplikacje mające za zadanie chronić prywatność użytkownika. Podobny los spotkał AdBlocka oraz podobnie działające programy. Trudno się zresztą temu dziwić, ponieważ Google zarabia na reklamach, a zbieranie danych o zainteresowaniach użytkownika pozwala mu lepiej je personalizować. Aplikacje typu Disconnect przeszkadzają mu po prostu w uzyskiwaniu dochodu, a jak widać – gdy w grę wchodzą pieniądze, ochrona prywatności użytkownika schodzi na dalszy plan.

Zobacz również:


Article source: http://www.pcworld.pl/news/398487/Google.usuwa.z.Play.aplikacje.blokuj.c.ledzenie.uzytkownika.html

Windows 8 jest już popularniejszy niż Windows XP. Microsoft czekał na to dwa lata

Windows 8 zadebiutował w 2012 roku i nie został tak dobrze przyjęty przez rynek, jak oczekiwał tego Microsoft. Dopiero w niemal dwa lata po premierze ta edycja systemu operacyjnego firmy z Redmond przebiła pod względem udziałów rynkowych archaicznego już Windowsa XP.

<!– –>

Najnowsza wersja Windows 8 wprowadziła gruntowne zmiany. Z systemu zniknęło obecne w oprogramowaniu Microsoftu przez wiele lat Menu Start i zastąpiono je zupełnie nowym ekranem z kafelkami. Interfejs Modern UI stał się głównym środowiskiem dla użytkowników tabletów, laptopów i komputerów stacjonarnych z systemem firmy z Redmond.

Niestety, użytkownicy nie polubili kafelków tak, jak życzyłby sobie tego Microsoft. Udział w rynku nowego systemu Microsoftu rośnie bardzo wolno. Dopiero teraz, w niemal dwa lata od debiutu, wedle danych serwisu StatCounter Windows 8 (15,55% udziałów w rynku) przegonił trzynastoletniego Windows XP (14,31%), którego wsparcie zakończono w kwietniu tego roku.

Zobacz również:

Warto też dodać, że na ten wynik składają się tak naprawdę dwa kolejne wydania: Windows 8 i wydany rok później w formie bezpłatnej aktualizacji Windows 8.1. Nadal jednak obie wersje systemu z kafelkami nie mają pozycji lidera wśród systemów Microsoftu. Najpopularniejszą wersją okienek będącą w użyciu ciągle jest Windows 7.

Pytanie, jak poradzi sobie ze zdobyciem udziałów w rynku kolejna wersja systemu operacyjnego Microsoftu, której pierwsza wersja o nazwie Technology Preview ma pojawić się jeszcze we wrześniu. Premiera Windows Threshold, który może nosić nazwę Windows 9, ma nastąpić już na początku przyszłego roku.

źródło: ubergizmo.com


Article source: http://www.pcworld.pl/news/398458/Windows.8.jest.juz.popularniejszy.niz.Windows.XP.Microsoft.czekal.na.to.dwa.lata.html

GTA V dla PC dopiero w 2015 r., a może i w ogóle. Hakerzy/gracze atakują!

Ja podejrzewam, ze gdyby nie chcieli jej wydać na PC to raz nie zapowiadaliby jej na targach a dwa powiedzieliby wprost, że jej nie wydadzą. Co to za polityka kiedy rockstar robi ludziom nadzieje, że są w trakcie tworzenia a potem nagle mówią stop??? Szkoda na to kasy by było. Podejrzewam (i myślę, że wiele osób przyzna mi rację), że to hakerzy dali takie info i napisali, ze szefowie rockstar games powiedzieli to co powiedzieli. Inaczej by było bez sensu

Article source: http://www.pcworld.pl/news/398476/GTA.V.dla.PC.dopiero.w.2015.r.a.moze.i.w.ogole.Hakerzy.gracze.atakuj.html