Co siedzi w Oceanie Indyjskim?

Jakkolwiek dziwne się to może wydawać, o Oceanie Indyjskim wiadomo wciąż stosunkowo niewiele. Najmniejszy z oceanów nigdy nie został tak dokładnie zbadany, jak dwa pozostałe (przy uwzględnieniu podziału Wszechoceanu na trzy akweny). Teraz ma się to zmienić. Z projektem lepszego poznania Oceany Indyjskiego wychodzi Commonwealth Scientific and Industrial Research Organisation (CSIRO), rządowa firma Australii. Badaniami w różnych dziedzinach zajmuje się od roku 1926.

CSIRO zapowiedziała, że w tym tygodniu rozpocznie wypuszczanie do oceanu urządzeń o nazwie BioArgo, które wyposażone są w czułe czujniki mające zbadać m.in. poziom tlenu, azotanu, chlorofilu, materii organicznej oraz innych cząstek. Ma to umożliwić udzielenie odpowiedzi na pytanie o tak dobrą kondycję tego akwenu.

BioArgo zbadają też poziom wzrostu planktonu i zużywanego przez niego węgla. Powinno to pomóc oszacować potencjał produkcji żywności Oceanu Indyjskiego oraz tego, jak dużo dwutlenku węgla jest ona w stanie wychwycić z atmosfery.

Cztery urządzenia mają zostać wpuszczone do Oceanu między Wyspą Bożego Narodzenia a Madagaskarem. Gdy znajdą się na wyznaczonych pozycjach, zanurzą się na głębokość 2 tysięcy metrów. Płynąc z prądami, będą zbierać niezbędne informacje, po czym wynurzą się na powierzchnię i za pośrednictwem satelitów przekażą dane do ośrodków badawczych.

Projekt ten jest częścią większego przedsięwzięcia pod egidą Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Żywności i Rolnictwa. Finansowany jest m.in. przez rządy Australii i Indii, a także samą ONZ.

Article source: http://di.com.pl/co-siedzi-w-oceanie-indyjskim-52519

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *