Windows 10: Microsoft tłumaczy, jakie dane gromadzi

Przepraszam, może głupi jestem… Wydaje mi się jednak, że chyba Terry Myerson albo ma wyprany mózg, albo sam nie wierzy w to co pisze. Z jednej strony żadne dane prywatne nie są zbierane. Chwilę później pisze o statystyce słów wpisywanych z klawiatury. Wydaje mi się, że nic bardziej osobistego jak wklepywanie słów w komputerze już się nie znajdzie. Twierdzą, że szyfrują te dane. Ale przecież muszą je później jakoś odszyfrować by były im w ogóle przydatne. To oznacza, że w trakcie przesyłu mogą się przykleić do jakiegoś miłośnika szpiegowania. Idźmy dalej. Zakładałem u nich konto; niestety – chociaż się zapierałem to by mieć ich certyfikaty trzeba założyć konto Microsoftu (ja bym za nie nie płacił – pracodawcy się nudzi). Tak czy inaczej czytając regulamin można znaleźć punkt, gdzie pada stwierdzenie, iż żadnych danych nie udostępniają osobom trzecim. W kolejnym puncie dodane są ‚wyjątki’, które w zasadzie mówią ‚i tak przekażemy dane niemal wszystkim zainteresowanym’, oczywiście tylko kiedy będzie to potrzebne (mając taką furtkę mogą robić co chcą – bo zawsze mogła zajść taka potrzeba). I teraz takie oto konta ludzie zakładają by korzystać z telefonu czy systemu operacyjnego (bo wypychają te konta przez konta lokalne, a 96% populacji nawet nie pomyśli tylko założy konto na ich serwerze). I tym samym robią sobie, w białych rękawiczkach, okno do zbierania danych dla reklamodawców. Bo przecież system ich nie gromadzi – tylko konto w witrynie jest odpowiedzialne:). Mógłbym tak jeszcze ich punktować, ale po co… Statystyka pokazuje, że ludzie to stadne stworzonka, inteligentni wiedzą jakie to stado;) Ja tylko dodam, że jak dla mnie to system operacyjny ma przede wszystkim służyć UŻYTKOWNIKOWI, a nie zabawiać się w gromadzenie statystyk, które potrafią zająć zasoby komputera do ok 20% (tyle zyskuje się szybkości działania w przypadku ich wyłączenia, głównie dysk twardy).

Article source: http://www.pcworld.pl/news/403282/Windows.10.Microsoft.tlumaczy.jakie.dane.gromadzi.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *