Miesięczne archiwum: Wrzesień 2015

Na Marsie jest woda w stanie ciekłym

Jeśli bacznie śledzisz wieści z Marsa to zapewne pamiętasz, że na tej planecie znaleziono już jakieś ślady wody. W roku 2013 sonda Curiosity odkryła koryto dawnego strumienia i potem udowodniono, że ten strumyk płynął przez dłuższy czas dawno, dawno temu. Również w roku 2013 potwierdzono, że w glebie Marsa jest 2% wody.

Wczoraj NASA znów poinformowała o odkryciu śladów wody, ale tym razem nie chodzi o jakiś ocean czy jezioro sprzed setek lat. NASA sądzi, że na Marsie jest woda w stanie ciekłym. Pojawia się ona w miesiącach, kiedy na planecie jest nieco cieplej.

Tym razem odkrycie zostało dokonane dzięki sondzie Mars Reconnaissance Orbiter (MRO), która bada Czerwoną Planetę z jej orbity (sonda weszła na tę orbitę w roku 2006). Sonda nie zaobserwowała co prawda efektownych kaskad czy zbiorników wodnych, ale pozwoliła na odkrycie… płatów wilgotnej gleby. Wcale nie jest to mniej fascynujące niż jeziora czy kaskady.

Od ciemnych smug do odkrycia wody 

Na Marsie są tajemnicze smugi, które pojawiają się na zboczach najwyraźniej płyną w dół. Pojawiają się tylko w cieplejszych okresach i tylko w pewnych obszarach na Marsie, kiedy temperatury sięgają powyżej -23 stopni Celsjusza. Te smugi określane są jako RSL, co jest skrótem od recurring slope lineae”. Można to przetłumaczyć jako „okresowo powracające linie na zboczach”. Cóż… naukowcy nie wymyślają chwytliwych nazw. 

Już wcześniej podejrzewano, że RSL mają związek z wodą. Rzecz w tym, że teraz naukowcy odkryli sole uwodnione, które mogą wyjaśniać na czym ten związek polega.

Sole obniżają temperaturę zamarzania wody. To pozwala na wystąpienie podpowierzchniowego przepływu wody. Na zewnątrz wychodzi tyle wilgoci, żeby powierzchnia stała się ciemniejsza. To tłumaczy również zależność zjawiska od temperatury. Smugi „wyłażą” późną wiosną, są wtedy ciemniejsze, latem się wydłużają, jesienią zanikają.

Odkrycie było możliwe dzięki połączeniu obrazów z instrumentu HiRISE (umieszczonego na MRO) z mapowaniem mineralnym dokonywanym przy użyciu spektrometru.

Na obrazie poniżej widzimy ciemne, wąskie smugi, które zostały ukształtowane przez wodę. Aby mieć wyobrażenie wielkości dodajmy, że te smugi są mniej więcej długości 100 m. Ten obraz stworzono z trójwymiarowej mapy terenu, na którą nałożono sztuczne kolory. Ciemne elementy to wspomniane RSL. 

fot. NASA/JPL/University of Arizona

Poniżej kolejny obraz przedstawiający RSL na zboczach krateru Garni. 

NASA/JPL/University of Arizona

NASA przygotowała również animacje obrazującą sezonowe pojawianie się wody. 

Życie?

Odkrycia naukowców z NASA zostały opisane w Nature Geoscience. Głównym autorem artykułu jest Lujendra Ojha z Georgia Institute of Technology, który interesował się tym zagadnieniem już w roku 2010 jako student. Badania zajęły dużo czasu, bo spektrometr nie jest szczególnie dokładny i trzeba było opracować nowe metody analizy danych. 

Odkrycie wody zawsze wzbudza emocje, bo woda to życie. 

W naszej misji na Marsa chodziło o „podążanie za wodą”, w naszym poszukiwaniu życia we wszechświecie, i teraz przekonująca nauka potwierdza to, co od dawna podejrzewaliśmy – mówił John Grunsfeld, przedstawiciel NASA – to niezwykłe osiągnięcie, gdyż wydaje się potwierdzać, że woda – choć zasolona – płynie dziś po powierzchni Marsa. 

Oczywiście trzeba mieć na uwadze, że skoro woda jest mocno zasolona, szanse na występowanie w niej życia maleją. 

Skąd ta woda?

No dobrze, ale skąd się bierze ta woda w ciemnych smugach? Tego naukowcy nie wiedzą. Zdrowy rozsądek podpowiada, że są dwie możliwości. Woda wychodzi spod powierzchni, albo jest wchłaniana z atmosfery. 

Odkrycie wody w stanie ciekłym może mieć wpływ na przyszłe marsjańskie misje. Jeśli wreszcie ludzie wybiorą się na Marsa, mogą lądować w miejscach gdzie znajdują się RSL. Również sonda Curiosity może zostać wysłana do zbadania tych zjawisk, nawet jeśli będzie to obserwacja tylko z pewnej odległości. 

Article source: http://di.com.pl/na-marsie-jest-woda-w-stanie-cieklym-niezwykle-odkrycie-nasa-53226

Jedna z najdłuższych awarii Facebooka oraz Instagrama

W chwili publikacji tego artykułu Facebooku już działa. Początek awarii nastąpił około godz. 21 i trwał około 42 minut.

Facebook.com status page by CurrentlyDown.com

W tym samym czasie, nawet nieco dłuższej awarii uległ także serwis Instagram, który należy do Facebooka:

Instagram.com monitoring page by CurrentlyDown.com

Warto odnotować, że w ciągu ostatniego roku Facebook odnotował – oprócz dzisiejszej – 7 poważniejszych awarii: 

Rok 2015:

  • 24 września ~14min
  • 19 lipca ~21min
  • 26 stycznia ~53min

Rok 2014:

  • 28 października ~19min
  • 3 września ~16min
  • 1 sierpnia ~23min
  • 19 czerwca ~29min

Źródło danych: CurrentlyDown.com

Facebook to ogromny ekosystem, oparty na ponad 1,5 miliardowej społeczności. Niedostępność witryny, z której aktywnie korzysta nawet miliard osób dziennie, to poważny problem dla wielu stron tego ekosystemu. Użytkownicy, którzy ograniczyli swoje kanały komunikacji w sieci tylko do tego serwisu mają problem. Dla niektórych może to być gorsze doświadczenie, niż zaćmienie słońca za czasów faraonów i trzeba się z tym pogodzić – podczas styczniowej awarii wiele osób w USA dzwoniło nawet pod numer 911, żeby zgłosić niedostępność Facebooka (zob. Digital Trends).

O tym, jak ważny jest to problem dla ogromnej liczb ludzi, może też świadczyć choćby liczba zgłoszeń w różnych serwisach raportujących niedostępność stron oraz wylew wpisów i komentarzy w serwisach informacyjnych. W odległej już przeszłości raportowaliśmy awarie Gadu-Gadu, czy choćby Naszej Klasy i dobrze pamiętam, że niejednokrotnie doprowadzało to do odcięcia DI od sieci, w związku z nawałem zapytań osób szukających informacji na ten temat.

Sam Facebook w każdej minucie niedostępności traci z kolei dziesiątki tysięcy dolarów. Warto pamiętać także o dziesiątkach tysięcy biznesów z całego świata, które funkcjonują dzięki temu portalowi i zapewne także dotkliwie odczuwają dłuższą nieobecność Facebooka. 

Częste awarie nie tylko powodują straty finansowe, ale również odpływ użytkowników w kierunku innych serwisów umożliwiających natychmiastową komunikację. W obecnych czasach mamy naprawdę w czym wybierać, jak choćby nasz rodzimy nk, który wciąż żyje 😉 dobrze ma się także Twitter oraz Linkedin, coraz lepiej daje sobie radę Snapchat, Periscope, a nawet dziwaczny ello wciąż próbuje walczyć o uwagę użytkowników. Na rynku niezłomnie działają także tradycyjne komunikatory, e-maile, fora, grupy dyskusyjne czy SMS-y. Warto zatem nie tylko próbować nowości, ale nie zapominać też o „archaicznych” formach komunikacji w sieci, albowiem nigdy nie wiadomo, kiedy znów się się przydadzą.

Aktualizacja:

Prawdopodobną przyczyną niedostępności była awaria Facebook Graph API, czyli w wielkim uproszczeniu narzędzia dla deweloperów do odczytywania i zapisywania danych na Facebooku, dzięki którym można np. zintegrować własną stronę z Facebookiem. (Dzięki Konrad za podrzucenie linku w komentarzu).

Article source: http://di.com.pl/jedna-z-najdluzszych-awarii-facebooka-oraz-instagrama-53222

iPhone 6s, 6s Plus z rekordem sprzedaży. Premiera w Polsce zapowiedziana

Smartfony iPhone 6s i iPhone 6s Plus cieszą się rekordowym zainteresowaniem ze strony konsumentów. Wiemy też nareszcie oficjalnie, kiedy pojawią się w Polsce.

<!– –>

Najnowsze smartfony Apple, iPhone 6s i iPhone 6s Plus, sprzedają się jak ciepłe bułeczki. Amerykańska firma poinformowała właśnie, że w zaledwie trzy dni od premiery sprzedała ponad 13 milionów egzemplarzy tych gadżetów. Niestety nie poinformowała przy tym, jak liczba ta dzieli się na poszczególne modele. Najprawdopodobniej jednak zdecydowanie większy w niej udział ma mniejszy iPhone 6s.

iPhone 6s, 6s Plus wkrótce w Polsce

Co najważniejsze z punktu widzenia polskich konsumentów, w przesłanym przez Apple komunikacie prasowym możemy dodatkowo przeczytać, że iPhone 6s i iPhone 6s Plus trafią 9 października do sprzedaży w kolejnych krajach. Wśród nich znalazła się również Polska. Co warte podkreślenia, w tym samym dniu polską premierę będzie miał zegarek Apple Watch.

Zobacz również:

iPhone 6s, iPhone 6s są wodoszczelne?

Na koniec warto przypomnieć o interesujących doniesieniach na temat iPhone 6s i iPhone 6s Plus. W serwisie YuoTube pojawiły się pierwsze testy mające na celu zbadanie ich wodoszczelności. Okazuje się, że pomimo braku deklaracji na ten temat ze strony Apple, nowe gadżety są w stanie bez problemu przetrwać zanurzenie w wodzie.

Article source: http://www.pcworld.pl/news/403265/iPhone.6s.6s.Plus.z.rekordem.sprzedazy.Premiera.w.Polsce.zapowiedziana.html

Windows 10 zainstalowany już na ponad 100 mln maszyn

Windows 10 miał premierę 29 lipca. Od tego dnia wszyscy chętni mogą pobierać nowe oprogramowanie Microsoftu. Użytkownicy Windows 7 i Windows 8 mogą zaktualizować system operacyjny w komputerach i tabletach do Windows 10 bez żadnych opłat, co przekłada się na duża popularność nowej wersji.

<!– –>

Od samego początku zainteresowanie Windows 10 było bardzo duże. Od dnia premiery użytkownicy z chęcią aktualizowali swoje maszyny działające do tej pory pod kontrolą Windows 7 i Windows 8. Microsoft ogłosił, że w przeciągu zaledwie 24 godzin od udostępnienia nowej wersji Windows zainstalowano ją 14 mln razy.

Po kilku tygodniach szacowano, że przekroczona została bariera 50 mln zaktualizowanych maszyn do Windows 10, co pozwoliło systemowi zdobyć 4,95 proc. udziałów rynkowych. Mniej więcej miesiąc temu liczba komputerów i tabletów pracujących pod kontrolą tego systemu operacyjnego szacowana była na 75 mln.

Zobacz również:

Windows 10 cieszy się coraz większą popularnością

Wygląda na to, że Microsoft może pochwalić się kolejnym osiągnięciem. Wedle nieoficjalnych informacji liczba maszyn, na których działa system Windows 10, przekroczyła już 100 mln sztuk. Potwierdza to poprzednie doniesienia, które mówiły o zbliżaniu się do przekroczenia tej granicy.

Microsoft planuje dostarczyć swój nowy system na 1 mld maszyn w przeciągu najbliższych trzech lat. Pierwsze 10 proc. tego planu udało się wykonać w zaledwie dwa miesiące i to jeszcze przed premierą pierwszych urządzeń mobilnych pracujących pod kontrolą Windows 10 Mobile, którego premiery spodziewamy się 6 października.

źródło: neowin.net

Article source: http://www.pcworld.pl/news/403264/Windows.10.zainstalowany.juz.na.ponad.100.mln.maszyn.html

Czwarta rewolucja przemysłowa powoli staje się faktem. Wykorzystanie internetu rzeczy i chmury usprawni produkcję i obniży koszty

– Fabryka 4.0, a właściwie idea przemysłu 4.0, to idea, która zrodziła się w Niemczech. Pierwszy raz zaczęto o niej mówić w 2011 roku, podczas targów w Hanowerze. Sam pomysł ma na celu przede wszystkim zapewnić konkurencyjność wytwarzania w oparciu o nowe technologie połączone z internetem – mówi agencji informacyjnej Newseria Paweł Stefański, prezes spółki Balluff, działającej w obszarze automatyki biznesowej.

Idea Fabryki 4.0 jest relatywnie nowa. Na polskim rynku jak do tej pory nie wyszła poza obszar koncepcyjnych rozważań. Zdaniem Stefańskiego widać już jednak pierwsze oznaki wskazujące, że koncepcja ta może być wkrótce wdrażana na szerszą skalę.

– To np. wszelkie przejawy automatyzacji produkcji i dostarczania informacji z tych automatycznych procesów do warstwy zarządczej w zakładzie produkcyjnym i łączenia się ze swoimi dostawcami lub klientami. Przemysł motoryzacyjny tutaj wiedzie prym – wymienia Stefański.

Duże bardziej zaawansowane prace nad wdrożeniem koncepcji Fabryki 4.0 mają miejsce w Niemczech. Plany zakładają przede wszystkim utworzenie platformy informacyjnej i komunikacyjnej w oparciu o technologię chmury. Wpłynie to na poprawę relacji pomiędzy producentami a dostawcami i pozwoli na optymalizację procesu produkcji.

– Firmy, chociażby takie jak Volkswagen czy firmy rodzime jak Wielton, tworząc nowe systemy produkcyjne, starają się, aby były one przygotowane właśnie pod tę ideę przemysłu 4.0 – prezes spółki Balluff podaje przykłady polskich przedsiębiorstw ukierunkowanych na nową ideę.

Trend związany z przenoszeniem coraz większej liczby zadań do internetu oraz usieciowieniem produkcji eksperci określają mianem czwartej rewolucji przemysłowej.

– Patrząc wstecz, pierwsza rewolucja przemysłowa, czyli maszyna parowa. Później kolejna rewolucja przemysłowa, czyli procesy oparte na produkcji seryjnej. Następna już w latach 50. i 60. – produkcja oparta o komputery – eskpert wylicza kolejne etapy rewolucji w przemyśle. – W tej chwili mówimy o mocnym usieciowieniu, o internecie rzeczy, który jest jednym z elementów czwartej rewolucji przemysłowej.

Według Pawła Stefańskiego obecna forma edukacji w Polsce nie pozwala na szersza realizację koncepcji Fabryki 4.0. Kształcimy zbyt mało osób związanych z zawodami inżynieryjnymi i technicznymi. Brak wykwalifikowanych kadr hamuje rozwój nowoczesnych technologii przemysłowych w naszym kraju.

– System kształcenia dualnego w Niemczech oparty o możliwość kształcenia bazującego na praktykach zawodowych dobrze się sprawdza. Zresztą wystarczy popatrzeć na gospodarkę niemiecką, która należy do najmocniejszych na świecie – tłumaczy.

Article source: http://di.com.pl/czwarta-rewolucja-przemyslowa-powoli-staje-sie-faktem-wykorzystanie-internetu-rzeczy-i-chmury-usprawni-produkcje-i-obnizy-koszty-53201