Miesięczne archiwum: Listopad 2015

Czeski pirat bije się w piersi. Internauci pomogli mu uniknąć kary

Czeski pirat komputerowy, Jakub F., nie będzie musiał płacić ogromnego odszkodowania za naruszenie praw autorskich. W zamian musiał wziąć udział w klipie ostrzegającym przed tym szkodliwym dla wielu firm procederem.

<!– –>

Jakub F. to 30-letni Czech, który został skazany za piractwo komputerowe na trzy lata więzienia w zawieszeniu. To jednak oczywiście nie był koniec jego kłopotów, ponieważ groziło mu również płacenie potężnego odszkodowania (sięgającego ok. 900 000 złotych) firmom, których prawa autorskie złamał. Na szczęście dla niego zgodziły się one odstąpić od tak wysokiego roszczenia pieniężnego. Postawiły jednak dwa warunki: Jakub musiał wziął udział w filmie potępiającym komputerowe piractwo, który po zamieszczeniu na YouTube zostanie wyświetlony przynajmniej 200 tysięcy razy.

Jak widzicie czeski pirat wypełni podstawowy warunek ugody, na którą zgodzili się przedstawiciele m.in. takich firm jak Microsoft, HBO, Sony, Warner Bros. Z kolejnym, czyli zdobyciem odpowiedniej liczby wyświetleń, nie szło za szybko. Film, który zamieszczono na YouTube 22 listopada miał dzisiaj ok. godziny 15 nieco ponad 140 tys. wyświetleń. Na szczęście informacja o nim została podana w wielu serwisach, co spowodowało, że internauci ruszyli na pomoc Jakubowi. W momencie pisania tego tekstu może się on już cieszyć nie tylko z osiągnięcia drugiego celu, ale znacznego jego przekroczenia (505 tys. wyświetleń).

Zobacz również:

Podsumowując, mamy tutaj do czynienia z bardzo nietypowym podejściem Business Software Alliance, czyli organizacji broniącej praw autorskich, która doprowadziła do porozumienia. Wydaje mi się, że podjęła ona bardzo dobrą decyzję, którą być osiągnie więcej w walce z piractwem niż gdyby była wierna standardowej procedurze.

Article source: http://www.pcworld.pl/news/403792/Czeski.pirat.bije.sie.w.piersi.Internauci.pomogli.mu.unikn.c.kary.html

Android TV zhakowany

Większość ransomware na Androida (wnika do wnętrza atakowanego urządzenia i szyfruje dane) może być wykorzystana do skutecznego ataku na Smart TV korzystające z platformy Android TV.

<!– –>

Candid Wueest z firmy Symantec udowodnił, że każde urządzenie jest bardziej podatne na włamanie, jeżeli pozwala użytkownikowi na samodzielną instalację oprogramowania. Dotyczy to też więc Smart TV, co pokazał na przykładzie modelu korzystającego z platformy Android TV.

Candid Wueest wykorzystał ransomware, które pozwala na zainfekowanie każdego urządzenia pracującego pod kontrolą Androida. Wykorzystując brak szyfrowania SSL udało mu się przemycić do Smart TV złośliwy kod (atak man-in-the-middle) za pomocą spreparowanego pakietu instalacyjnego gry. Instalacja ransomware przebiegła bez przeszkód powodując zablokowanie telewizora i wyświetlanie żądania zapłaty za jego odblokowanie.

Zobacz również:

Candid Wueest podkreśla, że o ile zainfekowanie telewizora było bardzo proste, o tyle już jego oczyszczenie ze złośliwego kodu okazało się trudne. Większość działań, które podejmował (fabryczny reset, wsparcie producenta i inne) nie pomogła. W końcu udało mu się jednak usunąć ransomware, ale tylko dlatego, że przed jego instalacją aktywował narzędzie ADB (Android Debug Bridge), które pozwoliło mu na zarządzanie telewizorem za pośrednictwem laptopa.

Article source: http://www.pcworld.pl/news/403788/Android.TV.zhakowany.html

Huawei Mate S już na polskim rynku. Wart jest swojej ceny?

Poprzedzony reklamami z Robertem Lewandowskim smartfon Huawei Mate S trafił na półki polskich sklepów. Urządzenie cechuje smukła linia, delikatnie zakrzywiony profil tylnej obudowy oraz pierwszy na świecie ekran reagujący na siłę nacisku (Force Touch). Użytkownik otrzymuje do dyspozycji udoskonalony czytnik linii papilarnych Fingerprint 2.0, możliwość obsługi ekranu kłykciem oraz zestaw trzech mikrofonów wspomagany specjalnym algorytmem i umożliwiający nagrywanie dźwięków ze źródła znajdującego się bezpośrednio przed smartfonem z jednoczesną redukcją szumów. Ponadto może skorzystać z protokołu Mopria, który zapewnia obsługę ponad 700 urządzeń drukujących 29 wiodących producentów.

Specyfikacja Huawei Mate S:

– 5,5-calowy ekran AMOLED o rozdzielczości full HD (1920 x 1080 pikseli) osłonięty szkłem Gorilla Glass 4

Zobacz również:

– 8-rdzeniowy układ SoC Kirin 935 (z układem graficznym Mali T628)

– 3 GB pamięci operacyjnej RAM

– 32 GB pamięci wewnętrznej (plus microSD)

– aparat 13 MP (podwójna dioda LED) + 8 MP

– akumulator o pojemności 2700 mAh

– wymiary: 149,8 x 75,3 x 7,2 mm

– waga: 156 gramów

Całość pracuje w oparciu o system Android 5.1.1 Lollipop z EMUI 3.1 (dostanie Androida 6.0 Marshmallow) i została wyceniona na 2799 zł. Można wybierać spośród trzech wersji kolorystycznych (szara, srebrna i od grudnia różowa).

Czy to atrakcyjna cena?

Cóż, musicie sami ocenić. Jak tylko dodam, że poniżej 2800 zł (i to niekiedy bardzo znacznie poniżej) kupicie obecnie np. następujące smartfony (za Ceneo.pl):

– Samsung Galaxy S6 (od 2000 zł)

– Samsung Galaxy S6 Edge (od 2330 zł)

– LG G4 (od 2000 zł)

– Microsoft Lumia 950 (od 2599 zł)

– Sony Xperia Z5 (od 2456 zł)

– Apple iPhone 6 (od 2444 zł)

– HTC One M9 (od 1977 zł)

Article source: http://www.pcworld.pl/news/403790/Huawei.Mate.S.juz.na.polskim.rynku.Wart.jest.swojej.ceny.html

Komputer za 5 USD? Tak, Raspberry Pi Zero

Raspberry Pi Zero to miniaturowy komputer wyceniony na…5 USD!

<!– –>

Rodzina Raspberry Pi składa się z tanich minikomputerów o całkiem sporych możliwościach. Powstała aby wspierać naukę podstaw informatyki. Przejawia się to m.in. poprzez organizowanie różnych konkursów, w ramach których uczestnicy prześcigają się w wyciskaniu ostatnich soków z „malinki”. Szalenie popularne jest też wykorzystywanie jej do zamiany zwykłego telewizora w Smart TV.

Jak już wspomniałem, jedną z kluczowych cech Raspberry Pi jest atrakcyjna cena. To co przygotowała właśnie dla nas Raspberry Pi Foundation przechodzi jednak najśmielsze oczekiwania. Mowa tutaj o najnowszym minikomputerze, modelu Raspberry Pi Zero, który oferuje do dyspozycji użytkownika:

Zobacz również:

    – procesor Broadcom BCM2835 (ARM11) taktowany zegarem 1,1 GHz (40% wydajniejszy od SoC Raspberry Pi 1)

    – 512 MB pamięci operacyjnej RAM typu LPDDR2

    – microSD, mini HDMI, microUSB (dane i zasilanie), 40-pinowy interfejs GPIO

    – system Raspbian, ktry pozwoli na uruchomienie m.in. takich aplikacji jak Scratch, Minecraft i Sonic Pi

    Tak wyposażoną platformę o wymiarach 65 x 30 x 5 mm wyceniono na…5 USD!

    Raspberry Pi Zero jest już dostępny w Wielkiej Brytanii (jego pierwsza dostawa została natychmiast wykupiona). Co interesujące, będzie go można także otrzymać jako darmowy dodatek do grudniowego wydania magazynu The MagPi.

Article source: http://www.pcworld.pl/news/403786/Komputer.za.5.USD.Tak.Raspberry.Pi.Zero.html

Zobacz komputer za 20 złotych. Trafi jako dodatek do gazety

Większość czytelników Dziennika Internautów słyszała o projekcie Raspberry Pi. Jest to niewielki i bardzo tani komputer w postaci jednej płytki, działający najczęściej pod kontrolą systemów Linuksowych. Komputer ten wymyślono pierwotnie, aby wspierać nauczanie informatyki od podstaw. Kolejne modele Raspberry Pi nie miały może zawrotnych osiągów, ale zawsze mogą być tanimi komputerami do takich zastosowań jak np. odtwarzanie mediów. 

Raspberry Pi Zero

Cena komputerów Raspberry Pi wynosiła od 20 do 35 dolarów. Dziś jednak na blogu projektu poinformowano o udostępnieniu nowego komputera Raspberry Pi Zero, który kosztuje zaledwie 5 dolarów (czyli około 20 złotych).

Raspberry Pi Zero

Komputerek działa pod kontrolą systemu Raspbian, który jest wersją Debiana zoptymalizowaną dla sprzętu Raspberry Pi. Ponadto Raspberry Pi Zero posiada:

  • procesor Broadcom BCM2835 (1GHz);
  • 512MB RAM;
  • slot na kartę micro-SD, gniazdo mini-HDMI, Micro-USB, złącze GPIO;
  • wymiary 65mm x 30mm x 5mm.

Poniżej film prezentujący komputer

Na filmie porównano miniaturowy komputer do starych komputerów osobistych, które przecież niemało kosztowały. Trzeba przyznać, że ludzkość zrobiła niesamowity postęp. 

Inspirujące?

Komputer za 5 dolarów może być nie tylko dostępny dla każdego. Może być wręcz rozdawany za darmo, albo jako dodatek do innych produktów. Twórcy Raspberry Pi poinformowali, że komputer będzie dodany do grudniowego numeru magazynu The MagPi. Trzeba przyznać, że robi to niesamowite wrażenie – komputer dorzucony do gazety. 

MagPi z komputerem Raspberry Pi

Na przestrzeni lat pojawiali się różni konkurencji dla Raspberry Pi. Piasliśmy już o dość wydajnym komputerze BeagleBone Black za 45 dolarów. Ciekawym projektem był również C.H.I.P. – komputer za 9 dolarów, który mógłby stanowić również element urządzenia przenośnego.  

Tego typu projekty mogą inspirować firmy działające na rynku. Nie każdy pamięta o tym, że przed wybuchem „mobilnej rewolucji” pojawiły się miniaturowe laptopy, wyraźnie inspirowane urządzeniem OLPC stworzonym do celów edukacyjnych. To przygotowało nas na to, aby myśleć o komputerach w inny sposób niż powiedzmy 10 lat temu. Już od dawna nie potrzebujemy jednego „centralnego” urządzenia, które będzie miało maksymalne możliwe osiągi. Lepiej czujemy się otoczeni urządzeniami o mniejszych osiągach, ale do konkretnych zadań. 

Article source: http://di.com.pl/zobacz-komputer-za-20-zlotych-trafi-jako-dodatek-do-gazety-53848