Miesięczne archiwum: Wrzesień 2016

Pobieranie mp3 z YouTube zagrożone? Youtube-mp3.org na celowniku koncernów muzycznych

Pobieranie MP3 z YouTube nie podoba się koncernom muzycznym, które postanowiły przykładnie ukarać serwis Youtube-mp3.org.

<!– –>

Istnieje wiele narzędzi, za pośrednictwem których możliwe jest pobieranie samej ścieżki dźwiękowej w formacie MP3 (i innych) z zamieszczonego filmu na YouTube (czytaj: Jak pobrać film/mp3 z YouTube? Są różne sposoby). Dzięki temu materiał taki można później odsłuchać np. na smartfonie. Tego typu postępowanie bardzo jednak jest nie na rękę koncernom muzycznym. Największe z nich – Sony, Warner Bros i Universal – złożyły właśnie pozew przeciwko umożliwiającemu zgrywanie „empetrójek” serwisowi Youtube-mp3.org i jego niemieckiemu administratorowi Philipowi Matesanzowi.

Czego żądają koncerny?

Koncerny w pozwie podkreślają, że 60 milionów unikalnych użytkowników serwisu zgrywa z YouTube co miesiąc dziesiątki a może nawet setki milionów plików muzycznych. Oczywiście żądają zakończenia działalności serwisu poprzez zablokowanie do niego dostępu. Jak zawsze chodzi też o przykładne bolesne ukaranie: domagają się 150 tysięcy dolarów „za każdy pojedynczy akt piractwa”.

Zobacz również:

W momencie pisania tego tekstu serwis youtube-mp3.org działał jeszcze bez przeszkód.

Article source: http://www.pcworld.pl/news/406298/Pobieranie.mp3.z.YouTube.zagrozone.Youtube.mp3.org.na.celowniku.koncernow.muzycznych.html

Wrześniowe zamieszanie w Google


Algorytm Possum

Pierwsze zawirowania pojawiły się już na początku miesiąca, gdy przetasowaniu uległy wyniki wielu fraz regionalnych (czyli słów kluczowych z dopiskiem miast), co może budzić skojarzenia nie tyle z Pingwinem, co z Gołębiem (Pigeon). Zachodni specjaliści zajmujący się lokalnym SEO sugerują jednak zupełnie nową zmianę algorytmu odpowiadającego za wyniki lokalne, określając ją jako Possum (Opos). Co ciekawe, po wdrożeniu zmiany zdarzało się, że w wynikach lokalnych rosły pozycje firm, które fizycznie niekoniecznie znajdowały się w obrębie konkretnego miasta.

Na tym się jednak nie skończyło.

Pingwin 4.0 atakuje

W połowie miesiąca można było zaobserwować duże wahania w wynikach znacznie większej liczby fraz, tym razem już nie tylko regionalnych, ale i tych ogólnych. Zmiany te wywołały wiele dyskusji i rozważań, czy mamy do czynienia z updatem określanym jako Pingwin. Początkowo Google milczało na ten temat, jednak 23 września potwierdziło na swoim blogu wprowadzenie jego nowej wersji, oznaczonej numerem 4.0.

Warto jednak zauważyć, że pozycje cały czas jeszcze ulegają wahaniom i nieraz zdarza się, że ich sprawdzenie w różnych porach dnia przynosi różne efekty. W miarę stabilne wyniki wydają się pojawiać jedynie w narzędziu do podglądu reklam AdWords, Google Ad Preview.

Globalny zasięg

Co charakterystyczne, obie zmiany – Pingwin 4.0 i Possum/Opos – zostały wprowadzone od razu na całym świecie i we wszystkich wersjach językowych. W przeszłości często zdarzało się, że zmiany były wdrażane najpierw w języku angielskim i w kilku konkretnych obszarach geograficznych.

Algorytm Pingwin będzie działał bez przerwy

Dużą zmianą jest to, że według zapowiedzi pracowników Google, od wersji 4.0, Pingwin będzie pracował w czasie rzeczywistym. W praktyce oznacza to tyle, że nie należy spodziewać się konkretnych „momentów przełomowych”, gdyż od tej pory dane będą zbierane i interpretowane na bieżąco, a ewentualne sankcje nakładane w trybie real-time.

To nie jedyna poważna zmiana w sposobie działania Pingwina. Wersja 4.0 ma być też „dokładniejsza” (w oryginalnym komunikacie padło słowo „granular”, czyli z angielskiego „ziarnista”), a reakcje wyszukiwarki mają być podejmowane na podstawie zebranych sygnałów świadczących o spamowych działaniach, niekoniecznie obniżając ranking całej witryny.

Co przez to rozumieć? Najczęściej można spotkać się z interpretacją mówiącą, że sankcje będą dotyczyć raczej konkretnej podstrony, niż serwisu jako całości. Warto jednak zaznaczyć, że według doniesień TheSEMPost rzecznik Google miał zaprzeczyć takiej interpretacji. Skoro tak, można spekulować, że chodzi raczej o większą precyzję (w założeniach, bo z praktyką może różnie bywać) w interpretacji co jest spamem lub na ile istotnym. Inną możliwością jest na przykład karanie stron w sposób proporcjonalny do skali spamu.

Poprzedni Pingwin ukarał Twoją stronę? Masz szansę na amnestię

Właściciele witryn, które ucierpiały w wyniku poprzednich wersji algorytmu Pingwin wiedzą, że zdjęcie sankcji potrafi być kłopotliwe i długotrwałe. W niektórych przypadkach co prawda można było tego dokonać szybko, ale zdarzały się sytuacje, w których negatywne efekty utrzymywały się aż do kolejnej aktualizacji algorytmu (a więc miesiącami), czy nawet do dzisiaj.

Czy nowa aktualizacja algorytmu coś zmienia? Z dużym prawdopodobieństwem tak. Skoro od teraz Pingwin ma działać w czasie rzeczywistym, również fakt usunięcia złych linków powinien być na bieżąco uwzględniany w prezentowanych wynikach (oczywiście dopiero po tym, gdy robot ponownie odwiedzi daną witrynę). Przynajmniej teoretycznie, można bowiem spekulować, czy algorytm nie uwzględnia np. minimalnego okresu karencji.

Co jeśli Twoje pozycje spadły?

Tak jak już wcześniej wspomniałem, pozycje w wynikach Google nadal się wahają. Zapewne zależy to częściowo od tego, z którym serwerem Google uda się w danej chwili połączyć, a częściowo od ewentualnych korekt do wprowadzonego algorytmu. Do tego należy jeszcze uwzględnić fakt, że wdrożony tryb real-time sprawia, że roboty wyszukiwarki muszą jeszcze przeindeksować ogromną liczbę witryn, co również ma swoje odbicie w niestabilności wyników. Skoro tak, z ewentualnymi wnioskami warto chwilę poczekać.

Przyszłość?

Wrzesień pokazał, że w Google znów zintensyfikowano prace nad modyfikacją wyników. Niedawno zapowiedziano zmiany algorytmu odpowiedzialnego za wyszukiwanie mobilne. W międzyczasie pojawił się też wspomniany update Possum (Opos) i rewolucja w sposobie działania Pingwina.

O aktualizacji algorytmu Panda (odpowiadającym za jakość i unikalność treści) na razie jest cicho, ale jeśli pozwolić sobie na czysto hipotetyczne gdybanie, skoro tryb real-time został zaimplementowany w jednym z googlowych „zwierzaków” – czemu nie miałby za jakiś czas pojawić się w kolejnym?

Article source: http://di.com.pl/wrzesniowe-zamieszanie-w-google-nowy-pingwin-i-opos-55552

Najlepsze antywirusy dla Windows 7

Najlepsze antywirusy dla domowych użytkowników Windows 7 to Bitdefender Internet Security 2016, Kaspersky Internet Security 2017 i Trend Micro Internet Security 2016 – wynika z najnowszego raportu AV-Test. Testami objęto też rozwiązania przeznaczone dla dla firm i korporacji.

<!– –>

Laboratorium AV-Test opublikowało nowe wyniki badań (lipiec-sierpień) oprogramowania zabezpieczającego przeznaczonego dla komputerów domowych i korporacyjnych pracujących pod kontrolą systemu Windows 7 (SP1, 64 bit). Przetestowane ono zostało pod kątem ochrony, wydajności i użyteczności.

Windows 7 dla użytkowników domowych

Uzyskane wyniki pozwoliły obsadzić podium następującym programom (w sumie przetestowano 23 programy): Bitdefender Internet Security 2016, Kaspersky Internet Security 2017 i Trend Micro Internet Security 2016. W każdym teście uzyskały one maksymalną liczbę punktów, czyli 6 (w sumie 18).

Zobacz również:

Windows 7 dla użytkowników biznesowych

W przypadku użytkowników biznesowych Windows 7 podium przedstawia się następująco (w testach udział wzięło 12 programów): Bitdefender Endpoint Security 6.2 (18 punktów), Kaspersky Lab Small Office Security 5 (18 punktów) i Trend Micro Office Scan 11.0 (17,5 punktu, 0,5 punktu uciekło w teście wydajności).

Zachęcam was do dokładnego zapoznania się z ich wynikami, co pozwoli wam się też dowiedzieć, po które programy raczej nie sięgać:

najlepszy antywirus dla domowych użytkowników Windows 7

najlepszy antywirus dla biznesowych użytkowników Windows 7

Article source: http://www.pcworld.pl/news/406291/Najlepsze.antywirusy.dla.Windows.7.html

Firefox 53 bez wsparcia dla Windows XP i Vista

Użytkownicy Windows XP i Windows Vista nie będą mogli od marca 2017 roku korzystać z najnowszych wersji przeglądarki Firefox.

<!– –>

Firefox 53, który zostanie udostępniony w marcu 2017 roku, nie będzie oferował wsparcia dla systemów Windows XP i Windows Vista (wcześniej podobną decyzję podjęło Google w przypadku Chrome). To zaś oznacza, że instalacja tej wersji „liska” będzie blokowana na komputerach pracujących pod kontrolą wspomnianych „okienek”. Dobrą informacją dla ich właścicieli i jednocześnie zwolenników produktu Mozilli jest natomiast to, że Firefox 52 zostanie objęty programem Extended Support Release (ESR), dzięki czemu będą oni mogli liczyć na aktualizacje do połowy 2018 roku.

Warto jednak wyraźnie tutaj zaznaczyć, że wspomniane aktualizacje dla wersji Firefox 52 będą jedynie zawierały patche bezpieczeństwa więc użytkownicy Windows XP i Windows Vista będą musieli zapomnieć o nowych funkcjach, które pojawią się wraz z Firefoksem 53 i późniejszymi wersjami.

Zobacz również:

Na koniec warto też dodać, że zakończenie wsparcia ze strony przeglądarki Mozilli nastąpi na miesiąc przed zakończeniem wsparcia Windows Visty przez Microsoft (11 kwietnia 2017 r.).

Article source: http://www.pcworld.pl/news/406292/Firefox.53.bez.wsparcia.dla.Windows.XP.i.Vista.html

ROCCAT Gaming Party – relacja

Nietypowy pokaz

Na dziennikarzy czekało kilka stanowisk z dwiema gwiazdami wieczoru, wspomnianymi już wcześniej klawiaturami membranowymi Skeltr i Sova. Dzięki takiemu rozwiązaniu każdy z recenzentów mógł przetestować sprzęt, a w międzyczasie dzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi redaktorami. Na miejscu pojawili się także przedstawiciele firmy ROCCAT, od których można było usłyszeć m.in. informację, że na rynku dostępna jest także wersja z mechanicznymi przełącznikami TTC.

Kliknij, aby powiększyć

Wielofunkcyjna klawiatura do komputera i urządzeń mobilnych

Skeltr to nietypowe połączenie klawiatury i stacji dokującej, przeznaczonej do umiejscowienia urządzenia mobilnego – smartfonu lub tabletu. Po co? Urządzenia można sparować przez Bluetooth z klawiaturą i np. odpisać na SMS-a, wstukując treść wiadomości. Całość tej procedury została mocno uproszczona i aby przełączać się pomiędzy trybem klawiatury do PC do urządzenia mobile, wystarczy nacisnąć jeden funkcyjny przycisk znajdujący się w lewymgórnym rogu Skeltra. Ma to na celu przyspieszenie komunikacji mobilnej. Prowadzenie konwersacji np. na Messengerze nie wymaga teraz minimalizowania lub pauzowania gry, nie musimy sięgać po telefon. Wystarczy jeden klik i już można odpisać znajomemu, dziewczynie lub pracownikowi bez odrywania dłoni od klawiatury.

Zobacz również: